Moja sąsiadka przestała ze mną rozmawiać, gdy dowiedziała się, że nie robię tego co ona

Któregoś dnia, po godzinach pracy, zaczepiła mnie na schodach sąsiadka Antonina, mieszkamy na tym samym piętrze, drzwi w drzwi, więc kiedy zobaczyła mnie przez okno, wyszła na schody i surowym tonem zadała mi pytanie:

– Teresa, czy oglądasz  „Sposób na modę”?

Nie znoszę tych programów, ale powiedziałam jej:

– Nie, w ogóle nie oglądam telewizji.

Antonina spojrzała na mnie gniewnie, teatralnie przerwała, uścisnęła rękę i zaczęła krzyczeć:

– A powiedz mi, proszę, o czym tu z Tobą rozmawiać?!

Jej oburzenie było tak wielkie, że odwróciła się bez pożegnania i odeszła, mamrocząc do siebie:

– Nie ma o czym z nią rozmawiać! Absolutnie!

Wzruszyła ramionami, nie mogąc otrząsnąć się z rozczarowania. Nagle odwróciła się i spojrzała na mnie surowym wzrokiem, kumulując wszystkie myśli i podejrzenia, które z dużą prędkością przebiegały przez jej głowę.

– Jak to się stało, że nie oglądasz telewizji? Co robisz wieczorami po pracy?

Jej pytanie zabrzmiało tak, jakbym była przesłuchiwana.

– Co robisz? – zapytała głośno, tak aby wszyscy w domu mogli usłyszeć.

– Czytam książki – mamrotałam, zdając sobie sprawę, że całkowicie zepsułam w jej oczach swoją reputację.

Antonina spojrzała na mnie z czymś w rodzaju współczucia i po raz kolejny załamała ręce w bezradności, aby wyjaśnić mi coś o tym, jak działa świat, w którym ja, według niej, nic nie rozumiem. W końcu wyszła, głośno trzaskając drzwiami.

Stałam tam przez kilka sekund, nie rozumiejąc w ogóle, o co jej chodzi, po czym weszłam do mieszkania zupełnie zdezorientowana.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

osiem + 19 =

Moja sąsiadka przestała ze mną rozmawiać, gdy dowiedziała się, że nie robię tego co ona