Oto historia mojej najlepszej przyjaciółki.
Wszystko zaczęło się, gdy dowiedziała się, że wkrótce zostanie mamą. Wiadomość o ciąży była bardzo nieoczekiwana, ponieważ nie planowała urodzić dziecka tak wcześnie. Nie chciała jednak usunąć ciąży, dlatego postanowiła omówić tę sprawę ze swoim chłopakiem. Opowiedziała mu o dziecku, a on był bardzo szczęśliwy, słysząc tę wiadomość. To ją trochę uspokoiło i zaczęli myśleć o swoich dalszych działaniach. Musieli przemyśleć, w jaki sposób zapewnią dobre życie dziecku i gdzie będą mieszkać. Jej chłopak miał pracę, ale pensja była niska i ciągle brakowało im pieniędzy.
Dziecko było w drodze i trzeba było zadbać o jego przyszłość. Największym problemem była sprawa mieszkaniowa. Musieli zdecydować, gdzie będą mieszkać, ponieważ wcześniej mieszkali z rodzicami. Nie mieli też wystarczająco dużo pieniędzy, żeby wynająć mieszkanie, długo zastanawiali się nad tym wszystkim, a potem moja przyjaciółka wymyśliła, jak można rozwiązać ten problem. Rozwiązaniem była jej babcia, która przez długi czas chorowała, a ona opiekowała się nią.
Babcia przyjaciółki była już bardzo słaba, więc ona musiała stale pomagać jej w domu: gotować, sprzątać i kupować dla niej leki. Podzieliła się swoimi przemyśleniami z facetem, a jemu spodobał się ten pomysł. Odwiedzili babcię z prezentami i przysmakami. Opowiedziała babci o tej sytuacji i delikatnie próbowała wyjaśnić jej całą istotę problemu.
Chodzi o to, że ta starsza kobieta ma mieszkanie w centrum miasta i zaproponowali jej przeprowadzkę do domu opieki, aby mogli tam zamieszkać z dzieckiem, które niebawem miało się urodzić. „Mamy w mieście kilka domów opieki, ale wybierzemy dla ciebie najlepszy. Ponadto będziesz tam codziennie odpowiednio pielęgnowana”.
Babcia jednak nie ma pieniędzy, by opłacić sobie pobyt w takim miejscu. Przyjaciółka zrobiła taką awanturę, że cały blok chyba ją słyszał. Była ukochaną wnuczką, a stała się wrogiem numer jeden. Czy ona nie chce im pomóc i wspierać ich? W końcu starzy ludzie muszą pomagać młodym. Przyjaciółka myśli o tym, żeby jeszcze raz pojechać do babci za jakiś czas. Może zmieni zdanie… Przyjaciółka mówi, że nie myśli o sobie, ale o przyszłości swojego dziecka.



