Zapytałam ją, ile lat ma Filipek, a ona nie wiedziała. Powiedziała też, że nie zna tylko jednego wnuka – opowiada o swojej przyjaciółce Irena Pawłowska. Natalia przez całe życie wychowywała swojego jedynego syna. Roman był dwukrotnie żonaty, z każdego małżeństwa miał syna: Filipka i Witka. Natalia po prostu nie komunikuje się z pierwszą żoną Romana. Nawet się nie kłócili.
– Była bardzo introwertyczną osobą. Bardzo mało z kimkolwiek rozmawiała, uśmiech na jej twarzy był rzadkością i ciągle na coś narzekała. To był wybór syna i szanowałam ją.
Na wesele Natalia podarowała nowożeńcom dużą sumę pieniędzy, mając nadzieję, że wydadzą je rozsądnie. Kupili rodzinny samochód, o którym Roman od dawna marzył. Wkrótce w rodzinie pojawiło się dziecko.
Niestety Krystyna, żona Romana, nie dopuszczaa babci do wnuka. Pewnego dnia Filipek został wysłany do babci tydzień. Pozostał na wsi, w czystym powietrzu, więc spalił się na słońcu, ponieważ rodzice nie zostawili ani jednego kremu na słońce. Widząc spalonego Filipka, Krystyna rzuciła się na Natalię z krzykiem: ” Co ozrobiłaś z dzieckiem?!”.
– Zdarza się to wszystkim dzieciom. Na przykład mój syn chodził cały czerwony przez całe lato. Nie ma w tym nic złego, a ona krzyczała na całą wieś. Od tego czasu nie wpuściła mnie do wnuka – zachichotała Natalia.
Minęło wiele lat. Romam rozwiód się, płacił alimenty, czasem spotykał się z 15-letnim Filipkiem. O spotkaniach chłopaka z babcią nie ma co rozmawiać.
– Nie wiem, gdzie się uczy, czym się interesuje, czym się zajmuje… Nic o nim nie wiem. Nie zamierzam do niego dzwonić, przez tyle lat synowa nie kontaktowała się ze mną, a ja nnawet nic jej nie zorbiłam.
Kiedy Roman ożenił po raz drugi, było inaczej. Natalia po prostu nie wypuszczała witka z rąk i po prostu nie mogła żyć bez niego ani dnia. Zabierała ze sobą Vitka wszędzie: na ławkę, do parku, na rynek, do teatru, czasem po prostu wychodziła z wnukiem na spacer. Matka Witka, Karina, myślała o zakupie dla syna z okazji końca roku szkolnego roweru lub skutera. Cóż, Natalia kupiła oba, mimo tego, że kiedys mówiła, że nie powinno się rozpieszczać dzieci, ale kiedy jej o tym przypomniałam, powiedziała „wymyśliłaś towszystko, nie było tego”.



