Moja mama zawsze stała po stronie mojego ojczyma. Pewnego dnia nie wytrzymałem dłużej i postanowiłem…

Moja matka zawsze stała po stronie mojego ojczyma. Pewnego dnia nie wytrzymałem i postanowiłem położyć kres tej sytuacji.

Długo mieszkałem z mamą i moją młodszą siostrą Zuzanną. Babcia Halina, mieszkająca niedaleko w Piotrkowie, często nas odwiedzała. O ojcu nie pamiętam nic, ale o ojcu Zuzanny wiem już trochę. Na początku ojczym traktował mnie dobrze, a potem, gdy już zamieszkaliśmy razem, zdawało się, że oboje go zupełnie zapomnieli. Piotr często podnosił rękę przeciwko mnie. Płakałem, ale nie chciałem mówić mamie. Dopiero kiedy zobaczyła to na własne oczy, zrozumiała, co się dzieje.

Między mamą a Piotrem wybuchła kłótnia, po której on zniknął na zawsze z naszego życia. Od tej chwili żyliśmy we trójkę i byliśmy szczęśliwi. Babcia często opiekowała się Zuzanną. Po zakończeniu szkoły zdecydowałem się studiować w Łodzi, choć marzyłem o zagraniczu. Nie mogłem jednak porzucić rodziny.

Pewnego dnia mama zaproponowała, abyśmy sprzedali nasze dwa mieszkania moje i babci i kupili wspólnie trzypokojowe lokum w centrum miasta. Dzięki temu moglibyśmy mieszkać pod jednym dachem i każdy miałby wystarczająco miejsca. Zgodziłem się i tak wprowadziliśmy się do nowego mieszkania. Miałem własny pokój, Zuzanna mieszkała z babcią w drugim, a mama w trzecim. Wszyscy byliśmy zadowoleni.

W nowym bloku mama poznała sąsiada, starszego rozwodnika Stanisława, który miał podobny wiek co ona. Od tej chwili zaczynał zwracać na mamę uwagę, a ona rozkwitała jak wiosenny kwiat.

Później mama przywiozła do domu mojego wujka Roberta, który postanowił wynająć swój lokum. Wszystko wydawało się w porządku, przynajmniej tak myślałem. Z czasem jednak Robert zaczął nas obrażać, zwłaszcza mnie. Często dochodziło do spięć, a mama zawsze stała po jego stronie.

Czułem się coraz bardziej nieszczęśliwy, więc postanowiłem przeprowadzić się do innego miasta Poznania aby kontynuować studia. Mamie nie przeszkadzało to, wręcz była wyraźnie odetchnęła, bo nie musiała już wybierać między mną a wujkiem. Mimo że wydawało się, że wszystko ułożyło się po jej myśli, ja nie czułem się lepiej. Zastanawiałem się, jak można wymienić własne dziecko na kolejnego mężczyznę.

Prawdziwe wsparcie nie powinno wymagać wyboru między bliskimi to lekcja, którą wyniosłem z tej burzliwej drogi.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

cztery − trzy =

Moja mama zawsze stała po stronie mojego ojczyma. Pewnego dnia nie wytrzymałem dłużej i postanowiłem…