Moja mama zamierza przekazać mieszkanie i pieniądze, które zostawił mi tata, swojemu synowi!

Moi rodzice mieszkają razem tylko przez krótki czas. Gdy mam cztery lata, mój tata wychodzi z domu i nigdy nie wraca. Wypadek… Pozostawia mi jednak kilka wspólnych zdjęć z dzieciństwa oraz sporą kwotę pieniędzy odłożonych w banku na moje nazwisko, która z biegiem lat rośnie.
Kilka lat później mama ponownie wychodzi za mąż i rodzi się mój brat. Tak się składa, że staję się pomocą domową dla ojczyma i mamy, a także opiekuję się młodszym bratem.
Gdy obserwuję, jak mama zajmuje się moim bratem, ściska mnie w gardle. Widać, jak bardzo go kocha przytula go, daje buzi na dobranoc, czyta mu bajki, kupuje zabawki i nowe ubrania.
Ojczym także kocha swojego synka bez granic. Mnie nikt nie darzy uczuciem… Z czasem sytuacja staje się jeszcze gorsza. Zaczynają się kłótnie, ojczym zaczyna pić, pojawiają się awantury. Oczywiście obrywam najbardziej, bo nikomu na mnie nie zależy. Po kilku latach rozwodzą się.
Później wyjeżdżam na studia do Krakowa i zostawiam mamę oraz brata w mieszkaniu po moim zmarłym tacie. Do domu wracam rzadko, bo oprócz nauki dorabiam na pół etatu.
Gdy w końcu wracam po dłuższym czasie, zastaję w mieszkaniu grono młodych ludzi, których widzę pierwszy raz w życiu. Mama śpi na kanapie w kuchni, a obcy są znajomymi mojego brata. Postanawiam poważnie o tym porozmawiać. Ale jest tylko gorzej. Rano budzą mnie i zmuszają do pójścia do banku, by wypłacić depozyt pozostawiony przez tatę, bo mój brat przegrał ogromne pieniądze w pokerze.
Czuję się, jakbym znowu była małą dziewczynką, której każą coś załatwić pod groźbą kary.
Co najdziwniejsze przyjeżdżam do domu z radosną wiadomością o ciąży, licząc na odbudowanie rodzinnych więzi… Jednak wszystko układa się zupełnie inaczej. Powiadamiam ich, by spakowali swoje rzeczy, bo od tej pory będą mieszkać u babci na wsi pod Wrocławiem. Mieszkanie jest moje i nie zamierzam więcej tolerować ich obecności.
Mama z bratem zaczynają się ze mnie śmiać, co tylko utwierdza mnie w słuszności decyzji. Dzwonię na policję, która pomaga im się spakować i opuścić mieszkanie. Potem razem z narzeczonym wymieniamy zamki. Mamy zamiar sprzedać to mieszkanie i kupić nowe dla naszej rodziny w Poznaniu. Zmieniam również numer konta bankowego, bo mama próbowała już się dobrać do tych pieniędzy.
Wiem, że mój tata by mnie za to poparł. On zawsze chciał dla mnie tego, co najlepsze.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

17 − osiem =

Moja mama zamierza przekazać mieszkanie i pieniądze, które zostawił mi tata, swojemu synowi!