Moja mama, nie pozwoliła na obecność naszego 2-letniego syna w naszym ślubie, więc odwróciliśmy się od rodziców

Nasz syn Artur ma teraz dwa lata i postanowiliśmy zalegalizować ten związek. Zapowiada się dużo gości na naszym ślubie. Poza tym, mamy dwadzieścia lat i mieszkamy w swoim osobnym mieszkaniu. Cóż, synek urodził się, kiedy nasz związek był jeszcze młody. Oczywiście ani jego, ani moi rodzice tego nie chcieli, ale wyszło jak wyszło. Teraz wszyscy kochają tę boską istotę o imieniu Artur. Na imprezę zaproszeni są krewni z całego kraju. Jednak gdy tylko zapadła decyzja o uroczystości i gościach, mama zaczęła mówić, że Artura nie można tam zabrać.

– Dlaczego? – Zapytałam.

– Nie będziemy w stanie upilnować dziecka podczas uroczystości, wśród tego całego zamieszania. W dodatku on sam nie będzie zbyt szczęśliwy w tym hałasie. Właściwym rozwiązaniem byłoby pozostawienie go z nianią. Swatowa i ja, chcemy aby w tym wspaniałym dniu, nasz syn dzielił swoją radość jako pełnoprawny członek rodziny.

Ciocia Grażyna, zgłosiła się na ochotnika do opieki nad dzieckiem na weselu. Ale mama ma jakąś manię, ciągle powtarza: „Artur nie może być na imprezie.” Ostatnio jednak poznałam, prawdziwy powód zachowania mojej matki.

Okazało się, że moi rodzice próbowali ukryć przed dalszą rodziną, fakt narodzin dziecka. A moja mama bała się pokazać twarz. Trudno jej będzie znieść rozmowy gości o posiadaniu wnuka.

– Nie znasz naszej rodziny. Obagdają Cię i zmieszają z błotem. Dziecko poza małżeństwem jest dla nich tabu. Sama Kasia swoim bogatym językiem, opowie nam o historii Artura tak wiele, że aż nas rozśmieszy.

Oczywiście moja matka, nie wstydzi się swojego wnuka. Ale boi się pytań typu: „Dlaczego nie powiedziałaś nam wcześniej?”. Przegadywaliśmy się słowo po słowie, aż w końcu pokłóciliśmy się z rodzicami. Powiedziałm ojcu i matce, że ich obecność na imprezie jest zbędna. Może jestem upierdliwa, ale mam im za złe ich stosunek do wnuka. Uważają, że nie ślubne dziecko, nie można przedstawić rodzinie.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

cztery + 7 =

Moja mama, nie pozwoliła na obecność naszego 2-letniego syna w naszym ślubie, więc odwróciliśmy się od rodziców