Moja koleżanka z klasy, ciągle wyjada moje obiady w szkole, a za pieniądze na posiłek, które dostaje od rodziców, kupuje sobie różne drobiazgi

Mam koleżankę z klasy, która ostatnio bardzo mnie denerwuje swoim zachowaniem. W naszej szkole przygotowywane są obiady, na które są zapisywani uczniowie, najczęściej starszych klas. To tylko kilkadziesiąt złotych na miesiąc, które dzieci dostają od rodziców na posiłki. Także pieniądze na obiady dostaje moja koleżanka Sylwia, ale ona ich w szkole nie wpłaca.

Ponieważ nie dostaje żadnego dodatkowego kieszonkowego, oszczędza pieniądze na jedzenie i prosi mnie o podzielenie się swoją porcją, ewentualnie prosi o nią innych kolegów z klasy. To jednak zdarza się rzadziej, za to cały czas pasie się w moim talerzu. Sylwia jest tak cwaną dziewczyną, że od razu rozpoznaje najbardziej apetyczne danie i podsuwa je sobie, a ja, pozbawiona odwagi, nie mogę się temu sprzeciwić, szczególnie, że wszyscy się na mnie patrzą. Dziś na przykład zupa z grzankami, już wilgotnymi i mięsistymi, oraz makaron z kurczakiem, oczywiście zostawiła mi zupę. Następnego dnia jest zupa serowa i kasza gryczana, z jakimiś tłustymi kawałkami mięsa, więc zupa przechodzi na nią, a ja muszę się zadowolić tym, czego nie lubię.

Okazuje się więc, że oszczędza naszym kosztem, bo zjada to, co my zapłacimy, a pieniądze wydaje na inne rzeczy, potem chwali się nową szminką czy tuszem do rzęs, na które rodzice nie daliby jej pieniędzy. Od czasu do czasu, podzieli się tabliczką czekolady kupioną za moje pieniądze i przypomni mi, że powinnam pamiętać o jej dobroci.

Denerwuje mnie to i boli, ale nie wiem, jak jej odmówić, żeby się nie obraziła i nie pomyślała, że jestem chciwa.

Myślę, że mogłaby porozmawiać z rodzicami i poprosić o więcej pieniędzy, albo zabrać kanapki do szkoły, albo po prostu nie jeść, skoro tak bardzo chce zaoszczędzić. Jak może się tak upokarzać przed kolegami i koleżankami, już straciła szacunek rówieśników, a przecież ma jeszcze całe życie przed sobą.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

2 × cztery =

Moja koleżanka z klasy, ciągle wyjada moje obiady w szkole, a za pieniądze na posiłek, które dostaje od rodziców, kupuje sobie różne drobiazgi