Moja córka była bardzo szczęśliwa i podziękowała nam za prezent, podczas gdy mój zięć siedział przy stole bez humoru. A następnego ranka, moja córka zadzwoniła i powiedziała, że mężczyzna odmówił wprowadzenia się do mieszkania, podarowanego mu przez teściową i teścia…

Trudno uwierzyć w moją historię – kupiliśmy córce mieszkanie, ale zięć nie chce się wprowadzić. Jest bardzo dumny, zgrywa niezależnego. Wszystko byłoby dobrze, ale niedługo urodzi im się dziecko, a my z mężem myślimy o komforcie naszego wnuka. Moja córka wraz z zięciem, mieszkają teraz w wynajętym dwupokojowym mieszkaniu w starym domu z paneli, za które płacą dużo pieniędzy. Poza tym, nie mogą w nim nic zrobić. Chcieli powiesić lustro w łazience, ale właścicielka im nie pozwoliła. Pralka tam jest trochę niewypałem, nie ma sensu kupować nowej. To ich trzecie mieszkanie w ciągu pięciu lat małżeństwa. Z pierwszego wyprowadzili się po kilku miesiącach, bo właścicielka wzięła sobie do głowy, żeby odwiedzać mieszkanie pod ich nieobecność i sprawdzać, co mają w szafkach i lodówce. W drugim mieszkaniu też nie mieszkali długo – właściciel nagle odszedł od żony i sam potrzebował lokum. Teraz wynajmują małe dwupokojowe mieszkanie, bez żadnych specjalnych napraw i na odludziu. Młodzi ludzie planują zakup własnego domu i nawet oszczędzają na ten cel.

Ale kiedy wynajmuj się mieszkanie, nie można wiele zaoszczędzić, a wszystko w sklepach jest coraz droższe, więc minie trochę czasu, zanim będą mogli sobie pozwolić na zakup własnego metrażu. A trzy miesiące temu, moja córka powiedziała mi, że spodziewa się dziecka. Skonsultowaliśmy się z mężem i zdecydowaliśmy, że zrobimy to, czego najbardziej potrzebują: zapewnimy im własne mieszkanie! Mój mąż i ja, planowaliśmy kupić mieszkanie dla siebie na starość za trzy lata, a w międzyczasie oszczędzaliśmy pieniądze. Ale ponieważ była to tak wielka sprawa, postanowiliśmy pospieszyć się z zakupem. Nie mieliśmy pełnej kwoty, więc mój mąż wziął niewielką pożyczkę i kupił luksusowy apartament z dwiema sypialniami w nowym budynku. Mieszkanie było już wyremontowane, musieliśmy tylko kupić meble, a potem można było się wprowadzać i zamieszkać. To były urodziny mojej córki i w prezencie wręczyliśmy im klucze do nowego mieszkania! Oczywiście nadal jest ono zarejestrowane na mojego męża, ponieważ to on spłaca kredyt hipoteczny, ale to tylko formalność. Powiedzieliśmy im, że to mieszkanie jest całkowicie ich, więc mogą w nim robić, co chcą.

Do narodzin dziecka zostało niewiele czasu, więc trzeba ze wszystkim zdążyć. Moja córka była bardzo szczęśliwa i podziękowała nam za prezent, ale mój zięć siedział przy stole naburmuszony. Nie powiedział „dziękuję”, ani nie okazywał radości. A następnego ranka, moja córka zadzwoniła i powiedziała, że jej mąż odmówił wprowadzenia się do mieszkania podarowanego mu przez teściową i teścia. On nie chce być zobowiązany! Mówi: „Później nie będziesz mogła wyrzucić matki z tego mieszkania. Wejdzie do wszystkiego, od szafy po łóżko, będzie wszystkim zarządzać i poczuje się jak szefowa”.

Mój zięć uważa, że nie będzie czuł się panem w mieszkaniu, które otrzymał. Teraz żyje za własne pieniądze i na własnym terytorium. Jeśli nie chce przyjeżdżać do naszego rodzinnego domu, to nie przyjeżdża. Jeśli chce świętować Nowy Rok w domu rodziców, robi to. Jest przekonany, że jeśli przyjmie nasz prezent, będzie wobec nas zobowiązany. Byliśmy bardzo zdenerwowani, ponieważ staraliśmy się dla nich. Moja córka też jest zdenerwowana, chce mieć własne mieszkanie, ale jej mąż jest temu przeciwny, a ona nie wie, jak go przekonać.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

jeden × 5 =

Moja córka była bardzo szczęśliwa i podziękowała nam za prezent, podczas gdy mój zięć siedział przy stole bez humoru. A następnego ranka, moja córka zadzwoniła i powiedziała, że mężczyzna odmówił wprowadzenia się do mieszkania, podarowanego mu przez teściową i teścia…