Moja 10-letnia córka zabrania nam starania się o drugie dziecko i grozi nam, że jeśli to zrobimy, ucieknie z domu!

Moja 10-letnia córka zabrania nam starania się o drugie dziecko i grozi nam, że jeśli to zrobimy, ucieknie z domu!

Nasza córka ma 10 lat. Na dziecko zdecydowaliśmy się z mężem dopiero w piątym roku naszego małżeństwa. Wcześniej rozkręcaliśmy swój biznes i nie mieliśmy czasu na dzieci, chociaż zawsze marzyliśmy o tym, by mieć dwoje, a może nawet i troje dzieci.

Teraz mamy po 39 lat, jesteśmy zabezpieczeni finansowo, mamy przestronne mieszkanie, domek letniskowy za miastem i dwa samochody. Córce niczego nie brakuje, ani pod względem materialnym, ani też pod względem emocjonalnym i uczuciowym. Obdarzamy ją uwagą i miłością. Nie wynajmowaliśmy nigdy żadnej niani, zawsze radziliśmy sobie sami albo z małą pomocą rodziców.

Mój mąż sam ogarniał sprawy firmowe, kiedy ja siedziałam w domu z dzieckiem. Kiedy zaczęliśmy myśleć o drugiej ciąży miałam nadzieję, że córka w razie potrzeby zaopiekuje się bratem lub siostrą, jednak ona, kiedy dowiedziała się o naszych planach, wpadła w szał. Powiedziała, że ​​jeśli zdecydujemy się na kolejne dziecko, wyprowadzi się do dziadków. Żadna perswazja ani tłumaczenie nie mają na nią wpływu i córka nie zamierza zmieniać zdania. 

Oczywiście z jednej strony ją rozumiem, z drugiej zaś nie chcę dać się zmanipulować mojej córce. Przyjaciele mówią, że po urodzeniu dziecka córka na pewno się uspokoi i pokocha maleństwo, bo u nich było podobnie. A co, jeśli tak nie będzie? Co się stanie, jeśli moja córka do końca życia będzie żywić do nas urazę? Jej argumentem jest to, że ani ja, ani mąż nie mamy rodzeństwa. Tak się złożyło, że moja teściowa rozwiodła się, gdy mój mąż miał siedem lat i nigdy więcej się nie związała się z żadnym facetem. Z kolei moja mama ze względu na stan zdrowia nie mogła urodzić drugiego dziecka. Jak jednak mam to wytłumaczyć dziecku?

Moja mama urodziła dziecko w wieku pięćdziesięciu lat. Jej partner nie chce tego dziecka, więc podrzuciła je mnie!

Moja mama mówi, że nie powinniśmy jej słuchać, bo pewnie za jakieś 10 lat córka sama zostanie mamą i wtedy nas zrozumie. Wszyscy nasi znajomi są zaskoczeni, że pytamy córkę o pozwolenie na drugie dziecko. Ja jednak uważam, że teraz czasy są inne, a dzieci są bardziej rozwinięte dzięki Internetowi. Rozumieją wszystko, nawet więcej niż tego byśmy chcieli.

Czasami myślę, że moja córka po prostu jest kapryśna, bo jest przyzwyczajona do tego, że wszystko jest dla niej, więc boi się, że to straci. Jednak kiedy pomyślę, że będę musiała znosić jej histerię przez cały okres ciąży… Tak, to będzie złe dla mnie i dla dziecka. 

Moja mama trochę ostatnio wystraszyła córkę i powiedziała, że jak urodzi nam się dziecko, a ona do niej przyjdzie, to jej nie wpuści i będzie spała na ulicy. Mimo tego wciąż stoi przy swoim.

Nie wiem, co robić. Mąż jest za tym, żeby ulec córce, ale czy całe życie będziemy jej ulegać? To chyba przesada. Czy ktoś może mi cokolwiek doradzić?

Oceń artykuł
Comments: 2
  1. PREZES

    Ja się wcale nie dziwię Twojej córce. Nie mam rodzeństwa i nigdy nie chciałem mieć, więc radzę Ci robić to, co ona każe.

    Odpowiedz
  2. dara

    Robić drugie, małe się przyzwyczai, nie można dać rządzić dziecku.

    Odpowiedz
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

1 × 1 =

Moja 10-letnia córka zabrania nam starania się o drugie dziecko i grozi nam, że jeśli to zrobimy, ucieknie z domu!