Mój syn wybrał sobie prostą i niekobiecą dziewczynę, a ja nie mogę tego przeżyć!

Mój syn wybrał sobie prostą i niekobiecą dziewczynę, a ja nie mogę tego przeżyć!

Ciągle o tym myślę i nie wiem, dlaczego mój syn podjął taką decyzję. Nie potrafię zrozumieć, jak mój cudowny syn mógł zakochać się w takiej dziewczynie, przecież oni nie mają nawet ze sobą za wiele wspólnego. Nie o takiej synowej marzyłam!

Krystian ma obecnie 26 lat. Wczoraj przyprowadził do domu dziewczynę, z którą – jak wczoraj się przyznał – spotyka się już od roku. Mój syn mieszka w innym mieście, znacznie oddalonym od naszego miasta rodzinnego i byłam przekonana, że sam wynajmuje kawalerkę. Wczoraj z rozmowy jednak wynikło, ze mieszka razem z tą dziewczyną i to nie jakoś krótko, bo już pół roku. Oczywiście przez odległość, jaka nas dzieli nie odwiedzam go i nawet nie miałam o tym pojęcia.

Ta prosta dziewczyna pracuje w warsztacie samochodowym. Nie wiem, co ona tam dokładnie robi, nie bardzo rozumiałam, co ona do mnie mówi, chociaż mi to wyjaśniała. Zajmuje się na pewno silnikami, a co dokładnie z nimi robi – nie wiem. Nie ma w każdym razie studiów, jest po szkole zawodowej i mówi, ze od dziecka kocha samochody, więc bardzo cieszy się, że ma taką pracę. Robi to co lubi i jest zadowolona ze swojego życia. Mój syn skończył z kolei studia informatyczne i od 2 lat pracuje dla jednej z większych korporacji na świecie.

Ta Mariolka ma ogromny tatuaż węża od nadgarstka prawej ręki, który kończy się dopiero przy szyi, ma też przebite uszy w 3 miejscach, wargę oraz nos. Dla porównania syn w ogóle nie ma tatuaży i nigdy coś takiego mu się nie podobało.

W dodatku na spotkanie ze mną ta dziewczyna ubrała dżinsy, bluzę i jakieś stare trampki. W ogóle nie jest ani trochę kobieca! Wyczułam też od niej smród papierosowy, więc pewnie pali. To też mnie zadziwiło, bo syn zawsze miał negatywny stosunek do palenia, a tutaj proszę, teraz ma dziewczynę palaczkę!

Jeszcze gdyby mój syn był do niej jakoś podobny, mieli jakieś wspólne zainteresowania, to byłabym w stanie to zrozumieć, ale między nimi jest tyle różnic. Nigdy bym nie pomyślała, że tak różniący się od siebie ludzie mogą znaleźć wspólny język, a jednak jak widać, jest to możliwe. Szkoda tyle, że mnie się to nie podoba.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

3 × pięć =

Mój syn wybrał sobie prostą i niekobiecą dziewczynę, a ja nie mogę tego przeżyć!