Mój syn adoptował dziecko i teraz chce je oddać. Jak temu zapobiec?
Mój syn i jego żona zawsze marzyli o dzieciach. Po dziesięciu latach bezskutecznych prób zostania rodzicami, zdecydowali się na adopcję. W ich domu pojawił się dwuletni chłopiec o imieniu Antoś, pełen energii i ciekawości świata. Chętnie pomagałam im, spędzając czas z wnukiem i wspierając młodych rodziców.
Jednak z czasem zauważyłam, że synowa zaczęła być rozdrażniona i zmęczona. Często podnosiła głos na Antosia, karciła go i stawiała do kąta. Kiedy próbowałam stanąć w obronie chłopca, machała ręką, twierdząc, że wszystko jest pod kontrolą. Syn również zaczął wyrażać wątpliwości, mówiąc: „Gdyby to było nasze rodzone dziecko, wszystko wyglądałoby inaczej.”
Niedawno poinformowali mnie o zamiarze rezygnacji z adopcji i oddania Antosia do domu dziecka. To był dla mnie szok. Starałam się ich przekonać do przemyślenia decyzji, proponowałam, że wezmę chłopca do siebie, ale byli nieugięci, powołując się na moje zdrowie i ich własne zmęczenie. Zgodnie z polskim Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym, adopcja może zostać cofnięta przez sąd, jeśli rodzice adopcyjni unikają wypełniania obowiązków rodzicielskich, nadużywają swoich praw lub źle traktują dziecko. Przy uchyleniu adopcji wzajemne prawa i obowiązki między dzieckiem a rodzicami adopcyjnymi ustają.
Rozumiem, że proces cofnięcia adopcji jest skomplikowany i traumatyczny dla dziecka. Antoś już przyzwyczaił się do nowej rodziny, a powrót do domu dziecka mógłby spowodować u niego poważne traumy psychiczne. Badania wskazują, że takie powroty często wynikają z rozbieżności między oczekiwaniami rodziców a rzeczywistością.
Nie wiem, jak przekonać syna i synową, by zatrzymali Antosia w rodzinie. Może warto skontaktować się z psychologiem rodzinnym lub z ośrodkiem pomocy społecznej po poradę i wsparcie. Ważne jest, aby pamiętać, że każde dziecko zasługuje na miłość i stabilność, zwłaszcza po tym, jak już doświadczyło utraty rodziny.



