Mój mąż świętował Sylwestra z byłą żoną i dziećmi

Myślę, że nie tylko ja jestem w takiej sytuacji. Dla wielu kobiet mąż jest nadal odpowiedzialny za dobrobyt pierwszej rodziny. Poprzednia żona, okresowo domaga się pomocy, zarówno finansowej, jak i fizycznej. Cierpi z powodu braku uwagi, dzieci tęsknią za ojcem, ale raczej za jego pomocą finansową. Regularne płacenie alimentów nie zmienia sytuacji, skargi są kontynuowane, bez względu na wszystko.

Nie chciałam wychodzić za mąż za człowieka, który miał już przeszłość rodzinną, ale serce nic na to nie poradzi.

Nasze małżeństwo ma dopiero trzy miesiące, poznałam mojego męża około roku temu. Popieram jego pragnienie posiadania dzieci, zwłaszcza że jeszcze nie planujemy własnych. Uważam, że należy płacić alimenty i widywać się z dziećmi, ale spędzanie świąt razem z poprzednią rodziną, wydaje mi się co najmniej dziwne.

W Sylwestra zamierzaliśmy świętować razem, zwłaszcza że to nasze pierwsze takie wydarzenie w małżeństwie.

Już pod koniec jesieni, zaczęłam planować imprezę, opracowałam menu, a nawet zaczęłam kupować jedzenie. W przeddzień Sylwestra, spędziłam wiele godzin w kuchni.

31 grudnia mój mąż wrócił z pracy i zaskoczył mnie wiadomością, że będzie obchodził ostatni dzień roku z dziećmi. Okazało się, że czekają na tatusia i płaczą. Dzieci nie są już małe, mają 10 i 14 lat. Wygląda na to, że do „płaczu” zachęciła ich matka, która chce połączyć się ze swoim byłym mężem.

Nie walczyłam i udawałam, że nie czuję się urażona takim obrotem sprawy. Kiedy mój mąż wyszedł, spakowałam się i pojechałam do siostry. Od dwóch dni nie odpowiadam na jego telefony.

Nie rozumiem, dlaczego była żona nie może uwolnić się od człowieka, z którym życie rodzinne jej nie odpowiadało. Ciekawe, czy sami mężczyźni uważają tę sytuację za normalną.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwa × 2 =

Mój mąż świętował Sylwestra z byłą żoną i dziećmi