Mój mąż ma pracę zdalną, ale nie robi nic w domu…

– Mąż pracuje po 16 godzin dziennie. Nie ma żadnych dni wolnych, nawet świąt. Wieczorem kładę się spać, a on ciągle klika coś na komputerze. Rano wstaje później niż ja, więc rzadko się widzimy. – Mówi o mężu 32-letnia Izabela.

– Czy jego pensja jest w ogóle dobra? -Pyta przyjaciółka.

– Oczywiście, że tak! Praktycznie żyjemy z jego pieniędzy. Moja pensja jest wydawana na różne bzdury. Szukałam pracy, która byłaby blisko i miała odpowiedni grafik, więc nie zwracałam uwagi na pieniądze. Tam, gdzie wcześniej pracowałam, zawsze zatrzymywali mnie do późna, więc zrezygnowałam.

– Czy tutaj podoba Ci się bardziej?

– Szczerze mówiąc, nie wiem. Nie jest trudno, nie ma odpowiedzialności, ale męczę się. Chyba po prostu nie jestem do tego przyzwyczajona. Zwłaszcza, że niedawno wróciłam po urlopie macierzyńskim. Wracam do domu i jestem wykończona, chyba jeszcze nie zaklimatyzowałam się po wolnym.

Myślałam, że się przyzwyczaję do do tej sytuacji, ale nie mogę, bo to już półtora roku. Ja mam dni wolne, święta, a on nie. Jak pojechaliśmy z córką do moich rodziców latem, to przez pierwszy tydzień spałam całymi dniami i nocami. Moja mama już zaczęła się martwić. Rodzice powiedzieli, że muszą sprawdzić moje zdrowie i zrobić jakieś badania, bo to nie normalne. Miałam badania kontrolne i wszystko było w porządku. Prawdopodobnie życie stało się dla mnie zbyt ciężkie.

Oczywiście matka nie może zrozumieć, jak wygląda życie w mieszkaniu w mieście. Poza tym, moja córka chodzi do żłobka i nie muszę jej karmić i poić przez cały dzień. Czy odkurzanie i mycie podłogi to ciężka praca? Jest dużo nowoczesnych urządzeń, więc codzienne życie jest jak najbardziej proste.

Mąż Izabeli nie jest wybredny w kwestii jedzenia. Co znajdzie w lodówce, to zjada. Nie musi też prasować koszul, bo pracuje w domu. Nie zwraca uwagi na bałagan, bo nie sięga dalej niż do komputera czy toalety. Nie obchodzi go, czy żona umyła dziś podłogi, czy nie. Byleby miał co jeść i nikt mu nie przeszkadzał.

– Wracamy z córką do domu, a mąż nawet nie odwróci głowy od komputera. Czasami mam wrażenie, że jest przyklejony do swojego krzesła. Na stole leżą stosy talerzy i kubków, a on nawet je w tej samej pozycji. Naturalnie nie potrafi po sobie umyć, albo przynajmniej odłożyć wszystkiego do zlewu. – Wzdycha kobieta.

Iza przekracza próg i natychmiast chwyta za garnki i patelnie. W domu jest dużo do zrobienia. Zmywa naczynia, robi pranie, gotuję obiad, wszędzie sprząta i odkłada wszystko na miejsce. Musi dużo gotować, bo mąż jest cały dzień w domu, więc chce cały czas jeść. Potrafi wymieść wszystko, co ma przed oczami, ale robi to nie w kuchni, tylko przy komputerze.

Początkowo próbowała wpłynąć na męża i przyzwyczaić go do porządku. On jednak jest tak pochłonięty pracą, że nawet nie zauważa bałaganu, który zrobi. Nie może jednak cały czas się rozpraszać. Jeśli będzie jadł w kuchni, jego praca nie zostanie wykonana, albo musiałby siedzieć cały dzień głodny.

Izabeli udaje się ogarnąć wszystko przed pójściem do łóżka. Kiedy ona się kładzie, jej mąż siedzi w tej samej pozycji. Nie zajmuje się też dzieckiem, wszystko spoczywa na żonie. Kobieta jest wyczerpana takim rozkładem zajęć. Musi znaleźć czas dla siebie, dlatego przynajmniej raz w miesiącu, idzie na manicure i farbowanie włosów. Ostatnio nawet nie robi rano makijażu, po prostu nie ma na to czasu. Jej koleżanki spotykają się w kawiarniach, chodzą do kina, do restauracji, to wszystko o czym Iza może marzyć.

– Nie możesz się ze wszytskim wyrobić? Odejdź z pracy! – Mówi mąż Izy.

W zasadzie w jego słowach jest trochę prawdy, ale co zrobi kobieta, jeśli zrezygnuje? Ma tylko siedzieć w domu? Czy może służyć mężowi?

Czy to arogancja męża, czy Iza robi się chciwa? Co o tym sądzisz? Co byście zrobili na jej miejscu?

 

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

20 − 6 =

Mój mąż ma pracę zdalną, ale nie robi nic w domu…