Mój mąż chciał zobaczyć, jak ja i mój syn będziemy żyć bez niego, i oto, co z tego wynikło

Zanim mój mąż i ja zdecydowaliśmy się na dziecko, mieliśmy wspaniały związek. Jego pensja była niewiele wyższa niż moja, ale i tak był dumny i uważał się za głównego żywiciela rodziny.

Marek bardzo chciał mieć potomstwo, ale kiedy urodził się nasz syn, wszystko się zmieniło. Zaczęłam zdawać sobie sprawę, że naprawdę brakuje nam pieniędzy. Mimo, że nie wydawaliśmy dużo więcej, niż przed urodzeniem dziecka. Znalazłam w domu pracę na pół etatu i wkrótce uświadomiłam sobie, że żyjemy tylko z pieniędzy, które zarabiam, a mój mąż płaci za media.

Długo przygotowywałam się do rozmowy z Markiem, aż w końcu udało mi się ją przeprowadzić.

Nie mogłam zrozumieć, co w niego wstąpiło. Nagle stał się niezadowolony z tego, że sam musi opłacać wszystkie media, z których ja i nasz syn korzystamy. Powiedział, że chce zobaczyć, jak poradzimy sobie bez niego.

Nawet zaczął wymyślać jakieś rzekome powody:

– Co będzie, jeśli coś mi się stanie? Muszę zobaczyć, jak będziesz żyć beze mnie.

Zapłacił za media, bo jest odpowiedzialnym człowiekiem i dlatego, że sam mieszka w tym mieszkaniu. W międzyczasie powiedział mi, że mamy długi za wodę i elektryczność. On spędza cały swój czas w pracy, a ja i mój syn, siedzimy w domu i zużywamy to wszystko, za co on płaci.

Nigdy nie sądziłam, że mój mąż może mieć takie urojenia. Kiedyś myślałam, że jest normalnym człowiekiem.

Oczywiście, gdy usłyszałam, co on myśli o naszej rodzinie, wniosłam pozew o rozwód. Marek był zaskoczony, bo nie sądził, że posunę się do tego stopnia.

Tak się jednak stało. W tym czasie zdałam sobie sprawę, że będąc na urlopie macierzyńskim, mogę zapewnić sobie i dziecku wystarczające środki do życia, a on niech nauczy się samodzielnie gotować.

Kiedy byliśmy jeszcze rodziną, nagle zaczął się dziwnie zachowywać. Teraz jesteśmy rozwiedzeni, może lepiej mu samemu bez nas, nawet z synem widuje się rzadko. Myślał, że bez niego sobie nie poradzę, ale daję sobie doskonale radę.

Chciał wiedzieć, jak będziemy żyć bez niego, no to się dowiedział.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

pięć × 1 =

Mój mąż chciał zobaczyć, jak ja i mój syn będziemy żyć bez niego, i oto, co z tego wynikło