Mój brat wyznał mi, że nasza mama uderzyła jego żonę, a ja od razu poczułam, że w tej historii coś się nie zgadza.

Słuchaj, muszę Ci coś opowiedzieć, bo naprawdę do dziś nie mogę do końca w to uwierzyć. Byliśmy z Pawłem na urlopie, nawet nie wiesz, jak długo planowaliśmy ten wyjazd Kraków, Wrocław, bilety drogie, ale stwierdziliśmy, że raz się żyje. I nagle, pewnego popołudnia, dzwoni do mnie mama. Cała roztrzęsiona, nie mogła się kompletnie uspokoić, płacz i histeria. Ja w totalnym szoku, próbuję ją jakoś wyciszyć, ale nic z tego, więc rozłączyłam się i zadzwoniłam do Kacpra, mojego brata, żeby dowiedzieć się, co jest grane.
A Kacper jak to on od razu z pretensjami, żebym sama mamy zapytała, skoro jestem taka ciekawa, bo on dobrze wie, o czym mówię, i nawet rzucił, że mama dostała nauczkę, na jaką zasłużyła. Ja już wtedy byłam niespokojna i coś czułam, więc powiedziałam Pawłowi, że musimy wracać do domu, choć bilety na pociąg kosztowały majątek ponad sześćset złotych ale trudno, powiedziałam: Pakuj się, wracamy.
Wpadliśmy do rodzinnego domu w Sosnowcu i zobaczyłam, że mama dalej kompletnie rozwalona psychicznie, opanować się nie mogła, tylko płakała. W końcu daliśmy jej trochę waleriany, żeby się uspokoiła, i zaczęła opowiadać, co się dokładnie stało.
Okazało się, że mama wróciła z pracy, z PKP przyszła zmęczona, otworzyła drzwi, a tam Karolina, żona Kacpra, cała posiniaczona, łzy w oczach, a przecież była wtedy w ciąży. Mama się przestraszyła, natychmiast podbiegła, przytuliła ją, pyta, co się wydarzyło. I wtedy wchodzi Kacper, jego żona nagle zrywa się, zaczyna wrzeszczeć, oskarżając mamę, że ją bije. Mama w szoku, nie wie, o co chodzi. Kacper, wierząc w każde słowo żony, wygania naszą mamę z własnego mieszkania.
Później zabrał Karolinę do szpitala na Ligocie. Tam, niestety, ona poroniła. A Kacper od tamtej pory żadnych rozmów, żadnych wyjaśnień, totalnie obrażony na mamę. Ja od początku czułam, że coś tu nie gra. Między słowami, w zachowaniu Karoliny… Postawiłam na swoim i trzymałam się matki.
A wiesz co się okazało? Prawda wyszła na widok dzienny zupełnie z innej strony, niż się spodziewaliśmy. Przyjaciółka Karoliny, Andżelika zawsze wiedziałam, że to porządna dziewczyna zadzwoniła do mnie pewnego dnia i powiedziała, jak było naprawdę. Okazało się, że Karolina wszystko zaplanowała: chciała doprowadzić do tego, żeby Kacper wyrzucił mamę z domu, a samą ciążę usunęła z własnej woli.
Kiedy Kacper poznał prawdę, wściekł się nieziemsko, wystawił Karolinę za drzwi i zaraz pojechał do mamy, przepraszając ją z całego serca. A mama taka, jaka zawsze była wszystko mu wybaczyła, przyjęła go do domu bez zbędnych słów i tak znów mamy w rodzinie spokój. No powiedz sama, czy nie żyjemy czasem jak w serialu na TVP?

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

osiemnaście − dwanaście =

Mój brat wyznał mi, że nasza mama uderzyła jego żonę, a ja od razu poczułam, że w tej historii coś się nie zgadza.