Mój bezrobotny facet zrobił mi tyle świństw, że do tej pory nie potrafię dojść do siebie

Mój bezrobotny facet zrobił mi tyle świństw, że do tej pory nie potrafię dojść do siebie

Nigdy nie czułam takiej złości, jaką czuję teraz. Mój były chłopak okazał się być idiotą, który ma gdzieś uczucia innych. Nie sądziłam, że można być takim bydlakiem, ale okazało się, że jednak jest to jak najbardziej możliwe.

Trzy miesiące temu mój chłopak rzucił swoją poprzednią pracę i zaczął szukać nowej. Twierdził, że musiał podjąć ten krok, bo po prostu tam nie był w stanie się rozwijać i nie miał szansy na awans, ale jak potem się okazało, prawda była inna. To nie on zrezygnował z pracy, a praca z niego i najzwyczajniej w świecie został zwolniony.

Kłamał też z tym, że szuka pracy, bo kiedy mówił, że rozsyła CV i chodzi na rozmowy kwalifikacyjne, to w rzeczywistości ten czas spędzał z inną dziewczyną i po prostu mnie zdradzał. Mnie ciągle wciskał jakiś kit, udawał niezwykle zmęczonego tymi różnymi procesami rekrutacyjnymi, podczas gdy spędzał dzień na samych przyjemnościach. Najgorsze jest to, że byłam na tyle głupia, iż nawet próbowałam mu pomóc znaleźć nową pracę i pytałam znajomych, czy nie mogą go polecić w swoich firmach albo czy nie słyszeli o jakimś wolnym stanowisku.

Dopiero wczoraj dowiedziałam się o zdradzie i wszystkich jego kłamstwach. Mieszkał u mnie, więc nie zastanawiałam się nawet przez chwilę i po prostu wyrzuciłam go z mieszkania. Spakowałam mu walizki i wystawiłam za drzwi.

Jego zachowanie jest tym bardziej bezczelne, że praktycznie był na moim utrzymaniu. Gdy zwolnił się z pracy, nie miał pieniędzy na dalsze wynajmowanie mieszkania, więc zaproponowałam, że może zamieszkać ze mną. Pomyślałam, że jesteśmy już trochę razem, więc można zrobić ten kolejny krok i razem ze sobą zamieszkać. Jednak nie skończyło się tylko na tym, bo z czasem uznał, że może mnie bardziej powykorzystywać i prosił mnie o pieniądze na drobne wydatki. Gdy mnie nie było w domu, sprowadzał też swoją kochankę, a wiem to stąd, że za łóżkiem znalazłam stanik, który nie należał do mnie.

Nie mogę sobie wyobrazić, jaką szumowiną trzeba być, żeby coś takiego robić.

Dziś, zamiast iść do pracy, pół dnia czekałam na fachowca, który wymienił mi zamki w drzwiach. Zabrałam klucze byłemu, ale nigdy nie wiadomo, czy sobie nie zdążył dorobić jeszcze jednej pary. To taki kłamca i oszust, że po nim można się spodziewać wszystkiego. Cierpienie, nienawiść i wściekłość rozdzierają mnie od środka. Nie wiem, jak sobie z tym poradzić.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwanaście − siedem =

Mój bezrobotny facet zrobił mi tyle świństw, że do tej pory nie potrafię dojść do siebie