Młody mężczyzna mnie śledził! Postanowiłam się z nim skonfrontować.

Wszystko zaczęło się, gdy przeprowadziłam się z cichej spokojnej dzielnicy, bliżej centrum miasta. Uwielbiam słuchać odgłosów miasta, a cisza sprawia, że się nudzę. Szukając nowej pracy, zauważyłam przytulną kawiarnię, księgarnię i sklep z rękodziełem. Dość szybko udało mi się znaleźć pracę i teraz moje życie było już całkowicie poukładane tak, jak powinno być. Rano wypiłam w pośpiechu kawę i pobiegłam do pracy. Tego dnia po raz pierwszy spotkałam mężczyznę, który jak zauważyłam, chyba mnie śledził.

Widywałam go w miejscach, do których chodziłam. Spotykałam go w kawiarniach, w bibliotece, w urzędzie, a nawet w środkach transportu! Miałam wrażenie, że mnie prześladuje. Na początku myślałam, że po prostu lubi te same miejsca co ja, ale takie zbiegi okoliczności po prostu się nie zdarzają! Dziwne spotkania trwały przez dwa tygodnie, a potem mężczyzna zniknął. Uspokoiłam się i nawet udało mi się o nim zapomnieć, ale po jakimś czasie pojawił się ponownie!

Pewnego dnia zebrałam się na odwagę i podeszłam do niego.
– Nie wiem, jakie są twoje zamiary, ale przestań mnie śledzić! Jeśli jeszcze raz zobaczę cię, że idziesz za mną, wezwę policję!
Trzeba było widzieć zdziwioną minę chłopaka. Roześmiał się i powiedział mi, że po prostu mieszka w pobliżu. Miał na imię Antoni i rzeczywiście mieszkał dwa bloki od mojej ulubionej kawiarni. Ostatnio wyjechał na długi weekend z miasta, dlatego go nie widywałam.
– Widujemy się tak często, że pomyślałam, że mnie śledzisz, przepraszam – usprawiedliwiłam się.
– Tak, ja też byłem zaskoczony, jak zacząłem wszędzie Cię widywać, najwyraźniej lubimy te same miejsca – uśmiechnął się Antek. Nie wydawał mi się już strasznym prześladowcą.

Od tamtej pory spotykamy się dużo częściej i wkrótce się pobieramy. Mamy wiele takich samych upodobań. Gdyby ktoś opowiedział mi taką historię, nie uwierzyłbym! Dobrze, że przeprowadziłam się do miasta, bo inaczej nigdy nie spotkałbym swojej bratniej duszy.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

3 × 3 =

Młody mężczyzna mnie śledził! Postanowiłam się z nim skonfrontować.