Młoda dziewczyna podeszła do Wiktora i poprosiła go, by potrzymał przez chwilę dziecko. Gdy tylko miał w rękach różową kopertę, kobieta nagle odwróciła się i uciekła.

Wiktor stał przed szpitalem i palił powoli papierosa. Wczoraj jego ukochana żona, urodziła córkę. Jego szczęście nie miało granic. Wiktor widział słodką buzię dziecka, czułe, małe paluszki, które w zaufaniu zaciskały się na jego palcu. Nie mógł się doczekać, kiedy zabierze stąd swoje dwie ukochane panie. Nagle, ze sklepu monopolowego wyszła dziewczyna.

Szła z nisko opuszczoną głową, jakby się przed kimś chowała. Wiktor zauważył, że nikt nie poznał tej dziewczyny. Nagle podeszła do niego, podała mu dziecko i poprosiła, żeby je potrzymał:

– Muszę poprawić swoje buty. Chyba jakiś kamyk dostał się do nich.

Wiktor wziął dziecko na ręce, które miało przy sobie różową kopertę. Nagle dziewczyna odwróciła się i uciekła.

– Hej, gdzie Ty idziesz? Stop!

Mężczyzna dogoniłby dziewczynkę, ale tutaj na przeszkodzie stanęło dziecko, budzące się z krzykiem i płaczem. Dezorientacja również odgrywała pewną rolę. Nie spodziewał się tego. Pozostając z dzieckiem na rękach, Wiktor udał się do szpitala i opowiedział o zdarzeniu dyżurującej pielęgniarce. Początkowo dziewczyna nie uwierzyła mu. Myślała, że kłamie i chce porzucić swoje dziecko. Jednak przy hałasie, zebrał się cały personel medyczny i dziewczynka została zabrana na badania. Później Wiktor opowiedział tę historię swojej żonie. Małżonkowie omówili to zdarzenie i postanowili adoptować dziewczynkę. Tak więc rodzina wróciła do domu z dwójką dzieci.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

3 × 1 =

Młoda dziewczyna podeszła do Wiktora i poprosiła go, by potrzymał przez chwilę dziecko. Gdy tylko miał w rękach różową kopertę, kobieta nagle odwróciła się i uciekła.