Byłam zajęty obowiązkami domowymi, kiedy zobaczyłam, jak moja teściowa wchodzi na podłogę, którą niedawno umyłem. Domyśliłam się, że zrobiła to celowo i zapytałam ją, dlaczego tak mnie nienawidzi? Ale mnie zignorowała. Za każdym razem celowo coś robi a potem mówi, że nikt nie zwraca na mnie uwagi i nikt mnie nie potrzebuje – nawet moi rodzice.
Ale znowu postanowiłam zapytać o powód nienawiści do mnie. Na moje pytanie odpowiedziała jej córka Lucyna. Powiedziała, że jestem winna, ponieważ po tym, jak mój mąż zmarł, wraz z córką zostałyśmy w jej domu. Potem, zadowolona ze swojego wybryku, położyła się ponownie na łóżku i zaczęła czytać gazetę, którą wcześniej czytała już wiele razy.
Mój mąż Piotr zmarł, gdy córka miała zaledwie osiem lat; teściowa nie dała mi wtedy wyboru – zmusiła nas do pozostania w jej domu, obiecując zostawić mojej córce wszystko, co ma. Moja teściowa miała więcej niż dziewięćdziesiąt lat, ale wydawała całą emeryturę na zdrowe jedzenie.
Najwyraźniej przez długi czas nie zamierzała opuszczać tego świata… Zachowywała się jak prawdziwa wredna baba! Przy wszystkich udawała, że wszystko jest w porządku, a kiedy zostawałyśmy same, znów litowała się nade mną i mówiła różne paskudne rzeczy. Moja córka jest już na studiach; Niedawno dowiedziałam się, że ma chłopaka, którego zamierza poślubić. Będą mieszkać razem po ślubie. Mam nadzieję, że córka będzie żyła dobrym życiem, żeby potem, tak jak ja, nie żałowała swojego zrujnowanego życia.


