Milena leżała na plaży, gdy jeden mężczyzna podszedł do niej, by się poskarżyć. I wszystko się tak potoczyło, że nawet sama by sobie tego nie wyśniła

Milena leżała na plaży, gdy jeden mężczyzna podszedł do niej, by się poskarżyć. I wszystko się tak potoczyło, że nawet sama by sobie tego nie wyśniła

Pewnego pochmurnego, deszczowego dnia Milena siedziała i patrzyła przez okno, marząc o morzu, słońcu i opalonych mężczyznach. Nagle wstała, podeszła do komputera i podjęła impulsywną decyzję. Trzeba było się szybko zebrać, samolot już za cztery godziny.

– Mamo, jadę z synami na wakacjach, klucze zostawię sąsiadce! – i wezwała taksówkę.

Dzień był deszczowy, całkowicie zmokli, ale po kilku godzinach byli w hotelu, a potem na słonecznej plaży. Wieczór był wspaniały, a następnego ranka Milena pospieszyła na plażę. Leżała tam przez kilka godzin, dzieci budowały wieże z piasku. Wszystko było jak w jej snach: słońce, plaża, opaleni mężczyźni. Jeden z nich podszedł do Toma:

– Cześć. Jak masz na imię?

– Witam! Jestem Milena – zdjęła okulary i uśmiechnęła się do nieznajomego.

– To Twoje dzieci?

– O co chodzi?

– O nic specjalnego, po prostu obrzuciły moje rzeczy piaskiem.

– Przepraszam, zaraz wszystko uporządkuję. Jeśli chcesz, mogę je wyprać, a potem zwrócić? Och, chłopcy. Na chwilę zamknęłam tylko oczy…

– Nie, nie, wszystko w porządku. Dorastają na łobuziaków?

– Nawet nie mów. Ani chwili spokoju.

– Trzeba było tatę zabrać ze sobą – mężczyzna wykonał taktowny ruch.

– Nie mają ojca. Rozeszliśmy się, gdy młodszy syn miał miesiąc.

– Rozumiem – powiedział mężczyzna i odszedł. Kilka minut później podszedł do Mileny i poczęstował ją koktajlem, a dzieciom przyniósł lody. Spędzili razem całe wakacje. Okazało się, że pochodzą z tego samego miasta. Michał rozstał się z żoną rok temu, nie ma dzieci. Michałek okazał się dobrym człowiekiem. Ona i Michał rozumieli się w pół słowa. Pięknie się nią opiekował i dawał dzieciom prezenty.

Kiedy Milena i dzieci wracały do domu, obiecał, że zadzwoni, kiedy też wróci. Minął tydzień, w jego sieciach społecznościowych Milena zobaczył, że wrócił, ale nigdy nie otrzymała od niego telefonu.

– Wszystko jasne, jest jak wszyscy inni. Jak mogłam w ogóle pomyśleć, że mężczyzna taki jak on zwróci na mnie uwagę? Głupia.

Dzień później Milena i dzieci zeszły na spacer, podjechał pod nich drogi zagraniczny samochód. To był Michał z ogromnym bukietem.

– Milena, przepraszam, mam ogromną kupę rzeczy do zrobienia i dlatego się tyle nie odzywałem. Wiem, że myślałaś, że Cię olałem, ale ja potrzebuję poważnego związku, a ja tego chcę. Rodzinę, dzieci i żeby być razem w radości i smutku,  na dobre i na złe.

Ukląkł i oświadczył się Milenie. Kobieta milczała.

– Wiem, że nie możesz teraz udzielić mi odpowiedzi. Chcę tylko, żebyś wiedziała, że mam poważne zamiary. Zgodziła się, ale dopiero po pół roku, nie chciała się spieszyć. Dwa miesiące później dowiedzieli się, że spodziewają się dziewczynki.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwanaście + 9 =

Milena leżała na plaży, gdy jeden mężczyzna podszedł do niej, by się poskarżyć. I wszystko się tak potoczyło, że nawet sama by sobie tego nie wyśniła