Poszliśmy do ulubionego lokalu, ponieważ gotuje się w nim tradycyjne polskie potrawy. Można tam spróbować nie tylko potraw z dzika, ale także doskonale przyrządzonych innych mięs, sałatek i deserów.
Ja zdecydowałam się na kaczkę, a mój mąż wybrał wieprzowinę z ziemniakami. Dania były całkiem smaczne, tyle tylko, że mięso nie było zbyt soczyste, ale nie o tym jest ta historia.
Jakiś czas po rozpoczęciu posiłku, mój mąż znalazł na swoim talerzu włos. Nie może znieść czegoś takiego, nawet potrawy przyrządzonej we własnej kuchni, nie zjadłby po nieprzyjemnym znalezisku.
Na początku myśleliśmy, że to włos mojego męża, ale kiedy przyjrzeliśmy się bliżej, zobaczyliśmy, że jest czarny i kręcony.
Obok przechodziła kelnerka. Postanowiłam powiedzieć jej, co mąż znalazł w jedzeniu. Ciekawie było obserwować, co zrobi dalej. W żaden sposób nie oskarżyliśmy dziewczyny, tylko grzecznie zgłosiliśmy incydent.
Początkowo pracownica była zdezorientowana, ale potem przeprosiła i zabrała naczynie z powrotem.
Byliśmy bardzo ciekawi, jak kuchnia zareaguje na tę sytuację. W końcu bardzo często wszyscy przerzucają odpowiedzialność na siebie nawzajem. Z reguły ani kelnerzy, ani kucharze nie wiedzą, skąd się biorą dziwne rzeczy w potrawach.
Po kilku minutach wróciła kelnerka, przyniosła nowy talerz z daniem. Dziewczyna ponownie przeprosiła i zaproponowała, że w ramach przeprosin od restauracji przyniesie deser. Pracownicy wzięli na siebie pełną odpowiedzialność za skażoną wieprzowinę.
Byliśmy bardzo zaskoczeni, przecież nie prosiliśmy o darmowy deser i nie wykazaliśmy żadnych roszczeń. Pracownicy sami postanowili przeprosić, podając nowe danie i dodatkowo słodkości.
Największą niespodzianką był jednak moment, kiedy musieliśmy zapłacić rachunek. Zostawiwszy napiwek, opuściliśmy lokal. Zawsze zaokrąglamy należność do góry, nawet jeśli nie jesteśmy zbyt zadowoleni. Dopiero po wyjściu z restauracji, zauważyliśmy na paragonie, że danie mojego męża nie zostało uwzględnione w rachunku, deser też był zupełnie za darmo.
Zdziwiło mnie, dlaczego rachunek był taki niski. Zamawialiśmy sporo, a jedzenie nie jest bardzo tanie. Obsługa w restauracji jest naprawdę profesjonalna. Nie brać pieniędzy za jedzenie z wadą, a przeprosić z deserem, to już wysoki poziom.



