Oto przepisana i dostosowana do kultury polskiej wersja historii, z polskimi imionami, nazwiskami, miejscami i walutami, zachowując oryginalny sens i rozmiar tekstu:
Kasia nerwowo poprawiała fałdy swojej wąskiej sukienki. Biała, kupiona w pośpiechu na wyprzedaży za grosze, nagle wydała się jej zbyt zwyczajna. Koronki, które wybrała tak starannie, teraz wyglądały tandetnie.
A, nieważne pomyślała. Tylko chodzi o to, żeby Marcinowi się podobało. Westchnęła. W tej sukience wyjdzie za mąż. Marcin Był jej marzeniem, miłością od pierwszego wejrzenia. Choć, prawdę mówiąc, nie przypominał księcia z bajki. Raczej jakiegoś dzikiego wikinga z burzą jasnych włosów, szerokimi ramiKasia spojrzała w lustro, jeszcze raz poprawiła włosy i pomyślała, że dzisiaj zaczyna nowe życie pełne nadziei, choć niepewne jak przedświt.



