Ciotka męża zadzwoniła i zaprosiła siostrzeńca wraz z żoną na wizytę. Powiedziała, że bardzo się stęskniła. Dzwoniła kilka razy, nalegała, a młodzi postanowili pojechać do niej w najbliższy weekend. Wkrótce majówka. Nie bardzo chcieli jechać, ale ciotka długo namawiała i zdecydowali się. Zebrali się i zrobili zakupy. Kupili wszystko. Od papieru toaletowego, po sól. Nie mogli pojechać w odwiedziny z pustymi rękami. Nie zapomnieli również o prezencie. Zostali zaproszeni z samego rana. Wkrótce wszystko stało się jasne. Ciotka nie zaprosiła ich jako gości. Kiedy dotarli, ciotka wraz z wujkiem spotkali ich przy ogrodzeniu, przywitali się i zaprosili ogrodu.
Bratanek przedstawił żonę. Wtedy ciocia powiedziała: „Jak dobrze, że przyjechaliście, w ogrodzie jest wiele rzeczy do zrobienia, jesteśmy już starzy, trochę popracujemy, w tym samym czasie i rozmawiamy”. – Podając im kombinezony robocze. Natomiast wujek poszedł po narzędzia. Przez trzy dni pracowali w ogrodzie, od rana do wieczora. Nie mieli kiedy odpocząć, ale nie chcieli wyjeżdżać. Właśnie dlatego ciotka tak natrętnie poprosiła o przybycie, potrzebowali siły roboczej. W niedzielę wieczorem, kiedy wracali do domu, ciocia powiedziała: „Och, moi drodzy, jak te trzy dni przeleciały, nie zdążyliśmy usiąść przy stole. Przyjedźcie w następny weekend, wtedy porozmawiamy”. – Robiąc przy tym minę, wielce zatroskaną.
Wrócili do miasta zmęczeni i od razu poszli spać, bo rano musieli jechać do pracy. Zadzwoniła mama chłopaka, a on jej wszystko powiedział. Mama dobrze znała tę kobietę i powiedziała: „Jeśli zaprasza do siebie, potrzebuje czegoś, pomocy lub produktów, ponieważ nikt z pustymi rękami nikogo nie odwiedza.”
Minął miesiąc, a ta sama ciotka zadzwoniła do siostrzeńca i powiedziała: „Czekamy na Was, tęsknimy, mamy piękną pogodę, spacerujemy po lesie. Nawiasem mówiąc, rozpoczęliśmy remont, przy okazji mógłbyś nam trochę pomóc”. Odłożył słuchawkę i nie odbierał już jej telefonów. Dobre wychowanie nie pozwalało mu być niegrzecznym, ale ta kobieta przekroczyła wszelkie granice.



