Często widzę posty pewnej kobiety w mediach społecznościowych, która nieustannie prosi o pomoc materialną. Ma na imię Julia, ma 35 lat i pięcioro dzieci. Mąż ją opuścił i sama musi opiekować się swoimi pociechami, przez co nie może znaleźć żadnej pracy, którą mogłaby połączyć z wychowaniem dzieci. Nie ma krewnych, którzy mogliby jej pomóc, dlatego prosi nieznajomych o to, aby ją wsparli.
Wyraziłam swoją opinię w internecie na temat matki pięciorga dzieci notorycznie proszącej po pomoc. Uważam, że dziewczyna jest bardzo głupia, ale wtedy inni natychmiast nazwali mnie „kobietą bez serca”. W końcu ja, jako druga kobieta, powinnam zrozumieć biedną dziewczynę, a nie obwiniać ją o całą sytuację, której winien jest oczywiście mężczyzna.
Dlaczego jednak miałabym współczuć dziewczynie, która nie pomyślała przed urodzeniem dzieci? I to na dodatek aż piątki? W końcu jasne jest, że na ich wychowanie i utrzymanie potrzebne są pieniądze. Nikt nie zmuszał jej do rodzenia tylu dzieci, a przecież nie powinna wierzyć, że do końca życia facet będzie ją utrzymywał. Trzeba myśleć trzeźwo i przewidywać przyszłość.
Nie sądzę też, aby pytała męża o zdanie — czy chciał tyle dzieci, albo czy miał siłę, aby na taką gromadkę zapracować. Uważam, że takie rzeczy powinno omawiać się wcześniej i wszystko szczegółowo przedyskutować, a nie w momencie, kiedy czeka się na kolejne dziecko. Wielu kobiet po ślubie jest przekonanych, że facet na pewno ich nie opuści, a one mogą wszystko, czyli nie pracować, kupować niepotrzebne rzeczy dla domu i dla dzieci, a do tego wymagać jeszcze od swojego mężczyzny, by zajmował się czasami domem, bo one są tak bardzo zmęczone. Kobieta powinna z góry założyć, że kiedyś może zostać sama z dziećmi, by zaplanować plan działania w takim przypadku.
Seks bez zabezpieczenia nie oznacza zgody mężczyzny na kolejne dziecko. Kobieta sama powinna zadbać o zabezpieczanie się. W dzisiejszych czasach jest tyle różnych sposobów. No ale tak, łatwiej jest sprowadzić na świat kolejne dziecko, które przez lekkomyślność matki być może będzie żyło w ubóstwie, jeśli facet nie weźmie na siebie materialnej odpowiedzialności. Przecież warto pomyśleć o tym, jak będzie czuło się takie dziecko, kiedy przyjdzie mu dorastać bez ojca!
Dlatego zawsze trzeba myśleć głową, a nie błagać o pieniądze nieznajomych i żyć na koszt faceta, który może być zmęczony ciągłymi pretensjami, przez które potem po prostu odejdzie. Wiele dzieci to problem tylko kobiety, która w ogóle nie myślała o swojej przyszłości.



