„Mam już zarówno syna, jak i ukochaną kobietę. Składam więc wniosek o rozwód z Tobą ” – powiedział mi mąż, kiedy zadzwoniłam do niego i radośnie oznajmiłam, że oczekuję naszego syna

Stasia poślubiłam z powodu dziecka. Kiedy poinformowałam go, że jestem w ciąży, oferował różne opcje „rozwiązania problemu”. Ja jednak nalegałam, że urodzę i dziecko potrzebuje normalnej rodziny. Tak się pobraliśmy. Podczas naszego życia rodzinnego nigdy go nie „piłowałam”, nie czepiałam się, jeśli po pracy wychodził na piwo z przyjaciółmi. Nigdy nie poruszyłam kwestii jego małej pensji. Nie prosiłam go o pomoc w domu. Po urodzeniu naszej Ali niezwykle rzadko prosiłam o pomoc z dzieckiem. Do lekarzy chodziłam sama z dzieckiem, a Staszek po powrocie z pracy jadł obiad i albo oglądał telewizję, albo siedział przy komputerze.

Czasami, kiedy zwracałam się do niego o pomoc w wychowaniu córki, mówił:

– Co mam robić z dziewczyną? Bawić się lalkami? Gdyby to był chłopiec, to co innego…

Tak minęło dziesięć lat. Kobieca intuicja podpowiadała mi, że mąż ma inną. Nie chciałam robić awantury, ale użyłam już raz wypróbowanej metody – zaszłam w ciążę. Staszek chciał syna, więc starałam się. Oczywiście nie miałam pewności, że urodzi się chłopiec, miałam jednak nadzieję. Niestety tym razem sprawdzona metoda nie wypaliła. W dniu, w którym poinformowałam Staszka, że jestem w ciąży, po cichu spakował swoje rzeczy i odszedł.

Ja jednak nie rozpaczałam. Kiedy USG ujawniło, że urodzę syna, zadzwoniłam do niego, aby podzielić się radością.

– Mam już syna i ukochaną kobietę. Z nimi mieszkam – powiedział – składam wniosek o rozwód z Tobą.

Nawet wtedy nie zrobiłam awantury, nawet nie zażądałam od niego alimentów – żeby nie pomyślał, że potrzebuję go dla pieniędzy… Od rozstania minęły cztery lata. Wierzę, że i tak do mnie wróci. W rozmowach z dziećmi zawsze mówię, że mają dobrego tatę. Robimy mu prezenty na urodziny. Ale Staszek nas nie odwiedza i nawet nie dzwoni…

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

cztery + jeden =

„Mam już zarówno syna, jak i ukochaną kobietę. Składam więc wniosek o rozwód z Tobą ” – powiedział mi mąż, kiedy zadzwoniłam do niego i radośnie oznajmiłam, że oczekuję naszego syna