– Nie żałujesz? – zapytał Krzysztof, tuląc do siebie Paulinę.
– Nie. A ty? – Paulina uniosła głowę i spojrzała na męża.
– Jestem szczęśliwy. Wiesz, kiedy przyszłaś do nas z Zosią, od razu wiedziałem, że to przeznaczenie. Wszystko, co było przed tobą, musiało się wydarzyć, żebyśmy się spotkali. Po tym, jak odeszła…
Paulina przyłożyła palec do jego ust.
– Nie wspominaj złych rzeczy. Teraz będzie już tylko dobrze…
Rok wcześniej
Paulina nakryła stół świątecznym obrusem, przyniosła z kuchni stos talerzy, sztućce i dwa kieliszki.
– Na pewno dobrze zrobiliśmy, zostając w domu? U Bartka byłoby weselej. Jeszcze zdążymy – powiedział Tomek, gdy Paulina wróciła po kolejne rzeczy.
– Jestem pewna. Zanieś to na stół. – Podała mu talerz z wędliną i serem, a potem salaterkę. – Z przyjaciółmi spotkamy się jutro. Jesteśmy razem trzy lata i nigdy nie spędziliśmy sylwestra sami. A jak Nowy Rok przywitasz, tak go spędzisz.
– Czyli chcesz zaprogramować nas na rok dobrowolnego odosobnienia we dwoje? – zapytał Tomek, zatrzymując się w drzwiach kuchni.
– Byłoby pięknie. Szkoda, że to niemożliwe – westchnęła Paulina.
– No dobra, spróbujmy – uległ Tomek i wyszedł z kuchni.
Paulina wyjęła z lodówki butelkę szampana, kolejną sałatkę i zaniosła do pokoju.
– I jak? Ładnie? – Tomek wskazał na ustawione talerze. – Możemy już żegnać stary rok? Bo zaraz się udławię śliną.
– Jeszcze nie. Daj mi pięć minut. Muszę włożyć nową sukienkę i się ogarnąć. – Paulina poszła do sypialni.
– Po co nowa sukienka, skoro jesteśmy sami? – burknął Tomek, sięgając po plasterek kiełbasy.
– Bo to święto! – odkrzyknęła z sypialni Paulina.
*«O, ta artystyczna dusza z zamiłowaniem do efektów»* – pomyślał z irytacją Tomek, biorąc kolejny kawałek.
Wkrótce do pokoju weszła Paulina – uśmiechnięta, w jasnoniebieskiej sukience, z rozwianymi puklami włosów.
Tomek skinął aprobująco, oceniając ją wzrokiem. Zrobiła piruet na obcasach, a falbana uniosła się, otulając jej smukłe nogi.
– Teraz możemy siadać i żegnać stary rok – powiedziała radośnie, zerka- A dzisiaj – szepnęła Paulina, dotykając delikatnie brzucha – nasze marzenia wreszcie się spełniły.



