**Dziennik osobisty**
*Środa, 21:47*
Kochanie, mógłbyś mnie odebrać z pracy? zadzwoniła do męża, desperacko próbując uniknąć męczącej, czterdziestominutowej podróży komunikacją miejską po ciężkim dniu.
Nie mam czasu odburknął Michał. W tle grał telewizor, co tylko potwierdzało, że siedzi w domu.
W sercu Kingi rozlała się gorycz. Ich małżeństwo rozpadało się na kawałki, a przecież pół roku temu Michał obiecywał nosić ją na rękach. Co się zmieniło? Nie potrafiła zrozumieć.
Dbała o siebie, spędzając długie godziny na siłowni. Gotowała wyśmienicie nie bez powody pracowała w popularnej restauracji. Nigdy nie prosiła o pieniądze, nie robiła scen, była gotowa spełnić każde życzenie męża
Zmęczysz go takim zachowaniem mówiła jej matka, słysząc skargi. Mężczyzny nie można rozpieszczać we wszystkim.
Ja go po prostu kocham odpowiadała Kinga z bezradnym uśmiechem. A on kocha mnie
* * *
Więc jednak się znudził pomyślała, gryząc wargi, gdy przeglądała historię przeglądarki. Okazało się, że Michał spędzał cały wolny czas na portalach randkowych, rozmawiając z kilkoma kobietami naraz. Dlaczego po prostu ze mną nie porozmawiał? Zrozumiałabym i odeszłabym. Po co cierpieć, żyjąc z kobietą, której nie kocha, i dręczyć ją swoim zachowaniem?
Więc rozwód. Jest silna, da sobie radę. Ale nie pozwoli mu odejść bez małej zemsty
Tej samej nocy Kinga zarejestrowała się na tym samym portalu, znalazła go i zaczęła flirtować. Wrzuciła losowe zdjęcie z internetu, lekko je retuszując, pewna, że Michał wpadnie w pułapkę. I wpadł.
Wymiana wiadomości była intensywna. Michał twierdził, że jest singlem, gotowym na poważny związek i dzieci. Chwalił się swoim cudownym charakterem, co przyprawiało Kingę o łzy śmiechu. Wiedziała przecież, jak trudno z nim wytrzymać.
Spotkajmy się napisała, czekając z niecierpliwością na odpowiedź.
Chętnie odparł w sekundę. Ale moja siostra tymczasowo mieszka u mnie, przygotowuje się do egzaminów. Możemy się spotkać w neutralnym miejscu, a potem pójść do hotelu.
Serio? szepnęła do siebie, czytając wiadomość. Skąd pewność, że kobieta od razu się na to zgodzi? Każda normalna osoba byłaby obrażona! Ale trudno, to tylko pogłębiło jej plan.
Przyjedź do mnie. Mieszkam samotnie w domku za miastem, nikt nam nie przeszkodzi Zastanawiała się, czy się połapie.
Świetny pomysł! Michał wyraźnie się ucieszył. Pewnie dlatego, że nie musiałby wydawać złotówek. Podaj adres i godzinę. Przylecę na skrzydłach miłości.
Ul. **** 25, 22:00. Pasuje?
Oczywiście! Czekaj na mnie.
O 21:00 Michał wymówił się pilną pracą. Nie mógł znaleźć kluczy do samochodu i niechętnie zapytał żonę, czy je widziała.
Leżały na stole Kinga spojrzała na niego niewinnie, ściskając klucze w kieszeni. Może kot je schował?
Ale nie zamierzała na niego czekać. Spakowała rzeczy. Na szczęście miała własne mieszkanie spadek po babci. Jedyną rzeczą, jaką zostawiła, był wniosek o rozwód, leżący na środku stołu.
Michał wrócił dopiero rano, wściekły. Nie tylko podróż zajęła mu ponad godzinę, ale też jego Ania z portalu nigdzie się nie pojawiła.
Adres był prawdziwy, dom też. Tyle że otworzyła mu nie zgrabna modelka ze zdjęcia, ale kobieta dwa razy od niego większa, w półprzezroczystym szlafroku. Oddałby wszystkie oszczędności, żeby wymazać ten widok z pamięci.
Ledwo się wyrwał! Musiał wzywać taksówkę, a kierowca zahaczył o jakieś dziwne miejsce po drodze Całkiem niezła przygoda.
Dopiero gdy wrócił do domu i zobaczył wniosek o rozwód, zrozumiał, kto stał za tym wszystkim. Obok dokumentu widniał napis szminką:
*Ta słodka zemsta*



