W wieku dwudziestu pięciu lat, Amelia wyszła za mąż za Bartosza. Po pięciu latach, bezskutecznych prób posiadania dziecka, mąż i teściowa oskarżyli kobietę o bezpłodność i wypędzili z rodziny. Teściowa wpadła w szał i oskarżyła synową o to, że w młodości się awanturowała i dlatego nie może mieć dziecka. Mąż, który wiedział, że jest pierwszym mężczyną Amelii, zapomniał o sprawie i słuchał matki. Krótko mówiąc, Amelia wróciła do rodziców zalana łzami, ale i tam, nie zaznała spokoju. Ojciec i matka, zrobili jej wyrzuty, że zhańbiła ich rodzinę.
Dziewczyna przeniosła się więc do sąsiedniej wsi i zdobyła pracę jako kucharka. Zamieszkała u samotnej staruszki, która potrzebowała opieki. Zaczął się kręcić koło Amelii pewien zalotnik, wdowiec. Kilka miesięcy później, Andrzej poprosił Amalię o rękę. Ta natychmiast uprzedziła go, że nie może mieć dzieci. Andrzej był całkowicie zadowolony z tego aspektu i zaczęli żyć razem. Jednak miesiąc później, Amelia podejrzewała, że jest w ciąży. Lekarz potwierdził jej podejrzenia. Amelia była szczęśliwa, ale Andrzej był tym faktem zdenerwowany. Zaczął znikać z domu, a gdy urodził się jego syn, odszedł do kochanki. Amelia wychowywała syna samotnie, chociaz próbowała znaleźć szczęście w miłości.
Miała trzech kandydatów, lecz każdy z nich po zamieszkaniu z nią, po czasie odchodził do innyej kobiety. Co tu dużo mówić, nie miała szczęścia
Jej syn dorósł, przeprowadził się do miasta i tam się ożenił. Babcia u której kiedyś mieszkała i się nią opiekowała, już dawno odeszła. Amelia, w wieku pięćdziesięciu czterech lat, została więc sama. Kobieta nie potrzebowała już męża, ale nie zrezygnowała z kochanków. Kiedyś była zamężna, a teraz jest samotna…
– Amelio, doświadczyłaś, jak to jest mieć mężczyznę, który nie chce być Twoim mężem, a jest kochankiem. Dlaczego na to pozwalasz? – Zapytała znajoma.
– Jeśli inni mogą, to dlaczego ja nie mogę? Może teraz po prostu czuję się szczęśliwa. Jestem kochana i obdarowywana. Dlaczego więc miałabym z tego rezygnować?



