Kiedy zobaczyłam zdjęcie mężczyzny z kobietą obok niego, prawie wybuchnęłam śmiechem. Mimo wszystko i tak postanowiłam zrealizować ten plan.

Niecałe dwa miesiące po naszym ślubie mój nowy mąż został wysłany do innego miasta na zaawansowane szkolenie. Nie pojechał sam, ale z kilkoma kolegami. Seminaria miały trwać trzy dni, więc okazało się, że musiał spędzić dwie noce poza domem. Na początku mi się to nie podobało, ale zrozumiałam, że są to konieczne środki. Pierwszego dnia w krótkiej rozmowie wyjaśnił mi, że jest bardzo zajęty, więc praktycznie nie przeszkadzałam mu przez cały dzień. Zamieniliśmy kilka słów, a Kamil obiecał zadzwonić wieczorem i opowiedzieć mi o całym dniu. Jednak wieczorem napisał, że jest już zmęczony i zadzwoni jutro. Następnego dnia nie mogłam się doczekać telefonu. Otworzyłam media społecznościowe, a jego firma zamieściła wszędzie zdjęcia swojej pracownicy obok mojego męża.

Do licha, na wszystkich zdjęciach ta kobieta jest obok niego! Straciłam cierpliwość, gdy mój mąż zamieścił te zdjęcia na swoim profilu. Nigdy nie publikował zdjęć ze mną, ale z tą kobietą nie miał problemu, by to zrobić! Nie dzwoni do mnie, nie ma dla mnie czasu, a wokół niego kręci się jakaś inna kobieta. Co mam o tym wszystkim myśleć? Wcześniej nie lubiłam tej kobiety, raz zadzwoniła późno w nocy i poprosiła męża o pomoc przy samochodzie. Powiedział, że jest tylko dobrą przyjaciółką i odszedł. W połączeniu z ostatnimi wydarzeniami wzbudziło to podejrzenia. Byłam bardzo zła przez cały dzień. Dosłownie nie spałam całą noc, mając w głowie złe myśli i plany zemsty. Miałam ochotę do niego zadzwonić i zrobić scenę, powiedzieć wszystko, co miałam w głowie, jednak nigdy czegoś takiego nie robiłam. Zawsze najpierw dawałam sobie czas na ochłonięcie, a potem działałam. Poza tym nie chciałam wynosić brudów z domu, jestem przyzwyczajony do rozwiązywania problemów osobiście.

Tego dnia cierpiałem tak bardzo, że nie miałam siły nawet na cokolwiek. W dniu jego przyjazdu rano zostaliśmy zaproszeni na urodziny jego mamy. Wydarzenie było oczywiście ważne, więc musieliśmy odłożyć rozmowę na potem, ale po mojej chłodnej reakcji zrozumiał, że jestem urażona. Wieczorem, kiedy wróciliśmy do domu, nie wytrzymał: „Sonia, co się stało? Co ja takiego zrobiłem? Czy to dlatego, że do Ciebie nie zadzwoniłem?”. Kiedy powiedziałam mu o powodach mojego niezadowolenia, spojrzał na mnie gniewnie: „Co to za sceny zazdrości?” „Kamil, jesteś normalny? Dlaczego krzyczysz na mnie, jakbym zrobiła coś złego? Czy nie mam może powodu? Co byś pomyślał na moim miejscu?

– Ona jest tylko moją przyjaciółką.

– Ja też potrzebuję przyjaciela, kogoś, z kim mogłabym spędzać czas, z kim mogłabym publikować zdjęcia.

Kamil spojrzał na mnie groźnie:

– I nie patrz tak na mnie! To sprawiedliwe. Dlaczego nie mam przyjaciół płci przeciwnej, do których chodzę naprawiać samochód w nocy? Nie robię Ci tego, bo mi zależy. Jak byś się czuł na moim miejscu, gdybym spała poza domem i nie zadzwoniła do Ciebie, a potem zamieściła w Internecie zdjęcie z innym facetem?

Kamil spojrzał na mnie nieśmiało.

-„Przepraszam.”

„Nie wystarczy.” „Dlaczego?” „Ponieważ popełniłeś duży błąd.” „Jak mogę to naprawić?” „Nie możesz, czas pokaże”.

Ktoś może nazwać mnie przesadnie zazdrosną, ale uważam, że trzeba zwracać uwagę na takie rzeczy od samego początku. Kamil przechodzi przez okres odbudowywania zaufania, zobaczymy, jak to się potoczy.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

jeden × 2 =

Kiedy zobaczyłam zdjęcie mężczyzny z kobietą obok niego, prawie wybuchnęłam śmiechem. Mimo wszystko i tak postanowiłam zrealizować ten plan.