Czy powinnam zaakceptować zachowanie moich krewnych, którzy uważają mnie za nieodpowiedzialną matkę dla adoptowanego dziecka, czy też powinnam się obrazić i przestać się spotykać?
Jakiś czas temu, przechodziłam przez ciężki okres w życiu, stałam na rozstaju dróg i nie wiedziałam co dalej. Wszystko mnie denerwowało, nie chciałam nikogo widzieć, nie chciałam żyć. Nawet nie wiem jak to wytłumaczyć, myślę, że to była depresja. Wówczas odczuwałam, że moje życie nie ma sensu i nagle mnie olśniło, w moim życiu brakowało dziecka. Dziecka które mogłabym kochać i się nim opiekować. Nie miałam stałego partnera, więc pomyślałam, aby dać miłość i dom, dziecku z domu dziecka. Oczywiście, kiedy podzieliłam się moim pomysłem z przyjaciółmi i rodziną, zaczęli mnie krytykować i namawiać, żebym tego nie robiła, uważali, że oszalałam.
Uważali, że jestem egoistką, że chcę adoptować dziecko, tylko po to, żeby siebie uszczęśliwić. Bardzo mnie zawiedli, bo nie sądziłam, że tak o mnie sądzą. Chciałam przede wszystkim zmienić życie na lepsze, chociaż jednej małej istotki, uszczęśliwić ją, przez co ja również poczuję się szczęśliwa, taki był mój cel. Uważam, że jestem gotowa i jestem odpowiednią osobą, aby zostać mamą. Wiem, że nigdy nie skrzywdzę tej małej istotki, ani nie będę traktować jej jako chwilowej zabawki. Postaram się być dla niej dobrą matką i przyjaciółką. Jest mi bardzo przykro, że moja rodzina zareagowała w krytyczny sposób, ale jeśli muszę, przejdę przez to sama. Zaadoptuję dziecko, będę dobrą matką, a opinie innych nie przeszkodzą mi w byciu szczęśliwą.
Kiedy ja czułam się źle, nikt nawet nie próbował mi pomóc, a kiedy znalazłam sens życia, wszyscy tylko udzielają rad. Jednak teraz wiem czego chcę i będę walczyć, aby spełnić marzenia. Jestem pewna, że robię to, co należy. To będzie najważniejszy krok w moim życiu, a dziecko, nawet jeśli będzie to dziecko adoptowane, może dać mi nieskończone szczęście. Czy to nie jest słuszne podejście?



