Kiedy z mężem jeszcze spaliśmy, nasz syn obudził się o siódmej rano i wbiegł do naszej sypialni. Szczerze mówiąc, byłam przerażona, gdy mój syn zapytał: „Mamo, włącz mi kreskówkę”.

Kiedy z mężem jeszcze spaliśmy, nasz syn obudził się o siódmej rano i wbiegł do naszej sypialni. Szczerze mówiąc, byłam przerażona, gdy mój syn zapytał: „Mamo, włącz mi kreskówkę”.

Dzisiejsze dzieci wiedzą tak wiele, że ich rodzice nie mogą sobie nawet wyobrazić pełnego zakresu ich wiedzy. W naszych czasach nie byliśmy tak ciekawscy i baardzo sprytni. Teraz zastanawiam się, jak nasze dzieci, które sami wychowaliśmy, stały się takie? Mój syn za dwa miesiące skończy trzy lata. Od najmłodszych lat był spokojnym, inteligentnym chłopcem, dobrze spał i jadł. Nauczył się już mówić, ale wymawia czasami błędnie słowa. My, jako jego rodzice, rozumiemy najczęstsze, codzienne słowa i zwroty – „woda, co to jest, gdzie jest mój brat” i tak dalej. Ale kiedy mój syn uczy się nowych słów i próbuje je wymawiać, zrozumienie go zajmuje trochę czasu.

Znalazłem świetne rozwiązanie: wystarczy poprosić dziecko, żeby pokazało, o co mu chodzi, a tym samym poprawić jego słownictwo. Mój syn lubi oglądać kreskówki, ale w przeciwieństwie do innych dzieci, które preferują wszelkiego rodzaju nowoczesne kreskówki, mój syn woli polskie klasyki, a raczej je uwielbia. Obejrzeliśmy już wszystkie kreskówki razem setki razy, ale to mu nie wystarcza i prosi o ponowne ich obejrzenie. Kilka dni temu, kiedy jeszcze spaliśmy, nasz syn obudził się o siódmej rano i pobiegł do naszej sypialni, żeby poprosić nas o włączenie dla niego kreskówki.

Szczerze mówiąc, byłam przerażona, gdy mój syn zapytał: „Mamo, włącz kreskówkę o tych gównianych muzykach”. Zastanawiałam się, gdzie nauczył się tego słowa: ani ja, ani nikt inny z rodziny nigdy nie wypowiedział go w jego obecności. Cieszę się, że moja teściowa tego nie słyszała! A teraz od prawie godziny próbujemy zrozumieć, o co mu chodzi, a mój syn nie potrafi tego wyjaśnić i płacze. To sprawia, że mój mąż i ja jesteśmy jeszcze bardziej zdenerwowani. Na szczęście mój starszy syn się obudził i wyjaśnił, że jego brat chciał włączyć kreskówkę o genialnych muzykach.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

16 − cztery =

Kiedy z mężem jeszcze spaliśmy, nasz syn obudził się o siódmej rano i wbiegł do naszej sypialni. Szczerze mówiąc, byłam przerażona, gdy mój syn zapytał: „Mamo, włącz mi kreskówkę”.