Kiedy w przedpokoju rozbite zostały lustrzane drzwi, babcia złapała się za głowę i zaczęła jęczeć. Wtedy jeszcze nie pojmowałam, co się dzieje.

Nieco sceptycznie podchodzę do przesądów i nadnaturalnych zjawisk, jednak ostatnie wydarzenia zmieniły moje podejście. Mieszkam z babcią, która uwielbia wszelkiego rodzaju magiczne przedmioty i zabobony. Moja matka odeszła zbyt wcześnie. Natomiast ojciec od siedmiu lat mieszka i pracuje za granicą, tutaj nie mógł znaleźć pracy, więc wyjechał, a mnie i babci wysyła pieniądze. Już się przyzwyczaiłam do życia z babcią. Mieszkamy całkiem nieźle i zazwyczaj się zgadzamy, choć czasem trudno nam porozumieć się z powodu różnicy pokoleń. Pewnego ranka sprzątałam w domu i niechcący uderzyłam ręką w lustro, które wisiało w przedpokoju.

Upadło na podłogę i roztrzaskało się z hukiem. Słysząc hałas przybiegła moja babcia. Od razu złapała się za głowę i zawołała: „Anita, to wszystko jest straszne! Rozbite lustro przynosi nieszczęście! Coś okropnego, co teraz nas spotka?!”. Starałam się uspokoić babcię, mówiąc: „Nic złego nam się nie stanie, to tylko lustro, nie warto się martwić”. Babcia jednak obstawała przy swoim. Wieczorem miały odbyć się tańce w wiejskim klubie. Założyłam moją najlepszą sukienkę, lecz gdy próbowałam wyjść z domu, babcia mi przeszkodziła. „Anita, ty nigdzie nie wyjdziesz! Nasze lustrzane drzwi właśnie się rozbiły. Na pewno coś złego się wydarzy, nie warto opuszczać domu”. Przez mój upór doszło między nami do ostrej kłótni. W rezultacie nie miałam nawet ochoty na uczestnictwo w tańcach. Jednak następnego ranka dowiedziałam się, że budynek klubu spłonął. Wiele osób, które przebywały w środku, ucierpiało. Niektórzy odnieśli oparzenia, inni zatruli się dymem. Przebiegły mnie ciarki, gdy usłyszałam o tym wydarzeniu. Być może przesądy babci nie były takie głupie? Sama już nie wiem, co myśleć.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

piętnaście + jedenaście =

Kiedy w przedpokoju rozbite zostały lustrzane drzwi, babcia złapała się za głowę i zaczęła jęczeć. Wtedy jeszcze nie pojmowałam, co się dzieje.