Kiedy mój ojczym i jego syn wprowadzili się do naszego domu, zaczęli się nade mną znęcać. Spakowałam swoje rzeczy i uciekłam. Dwa lata później, postanowiłam się zemścić.

Kiedy miałam 18 lat uciekłam z rodzinnego domu. Nie widziałam innego wyjścia. Niestety, w mieszkaniu czułam się okropnie. Mój tata zmarł kiedy miałam 10 lat i po trzech latach, mama wyszła ponownie za mąż. Mój ojczym miał syna z pierwszego małżeństwa, a po roku, moja matka urodziła dziewczynkę. Po urodzeniu się, młodszej siostry, stałam się zbędna. Nikt mnie nie zauważał. Mama przestała się interesować mną i tym co się działo w szkole. Była tak zajęta niemowlakiem, że zupełnie nie zauważała, jak jej mąż i jego syn, znęcają się nade mną. Zamykali mnie w pokoju, robili na złość targając zeszyty, pisali obrzydliwe smsy do moich koleżanek.

Pewnego dnia, po kolejnym ich wybryku nie wytrzymałam, zabrałam swoje rzeczy i wyjechałam do innego miasta. Nie wiedziałam co ze sobą zrobić, ale poradziłam sobie. W mieście poznałam mojego męża, wyszłam za mąż i urodziło nam się dziecko. Trafiłam na wspaniałego mężczyznę, zupełnie odmiennego od ojczyma.

Jestem szczęśliwa, mam pracę i dobrze zarabiam. Pewnego razu, w centrum handlowym, przypadkowo zobaczyłam mojego przyrodniego brata. Nie chciałam się z nim spotykać, więc wzięłam synka i pobiegłam do samochodu, ale on mnie zauważył, pobiegł za mną i złapał mnie za rękę. Czuć było od niego alkohol. Przestraszyłam się.

Wyrwałam się i szybko wróciłam do domu. Opowiedziałam wszystko mężowi, a on postanowił coś sprawdzić. Mój partner miał przyjaciela, który był prawnikiem. Poprosił go o sprawdzenie kilku kwestii i dowiedział się, że mieszkanie, w którym mieszkała moja matka i jej mąż, należało do mojego ojca. Prawnik powiedział nam, że mam prawo, aby starać się o moją część. Jak się okazało, mieszkanie było całkowicie moje, ponieważ tuż przed śmiercią, zapisał mi notarialnie cały swój dobytek. Matka wiedziała, ale ukryła to przede mną. Odebrałam im mieszkanie, a następnie sprzedałam z całym wyposażeniem.  Za uzyskane pieniądze, wraz z mężem kupiliśmy trzypokojowe mieszkanie, dla naszej rodziny. Matka wykrzyczała mi, że jestem niewdzięczna i nigdy mi tego nie wybaczy, a ojczym nazwał mnie bezwstydną łajdaczką. Matka powiedziała, że już nie ma córki, ale mnie to nie rusza, też jej nie potrzebuję. Myślę, że postąpiłam uczciwie. Dostali to, na co zasłużyli.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

osiemnaście − pięć =

Kiedy mój ojczym i jego syn wprowadzili się do naszego domu, zaczęli się nade mną znęcać. Spakowałam swoje rzeczy i uciekłam. Dwa lata później, postanowiłam się zemścić.