Każdemu według zasług

Każdemu według zasług
Nieprzemyślane czyny często prowadzą do nieoczekiwanych konsekwencji. Wszystko ma swoje uzasadnienie tak już zrządził los. Często wystawia nas na próby, by sprawdzić naszą wytrzymałość, wierność lub cierpliwość.

Z trzaskiem zatrzasnąwszy drzwi, Krzysztof wybiegł z mieszkania, zaciskając pięści i zgrzytając zębami ze złości. Był wściekły na siebie i na swoją żonę, Iwonę.

Zdrowy, silny facet, a nie potrafię postawić się własnej żonie. Kocham ją, uwielbiam, gotów jestem dla niej na wszystko. Co ja robię źle? myślał przygnębiony.

Naprawdę nie rozumiał, dlaczego Iwona ciągle jest nim niezadowolona. Jej pogardliwe spojrzenia, chłodne milczenie, szydercze uwagi wszystko to upokarzało Krzysztofa.

Takie zachowanie żony niszczyło ich związek. Mimo że żyli razem pięć lat i mieli trzyletniego syna, Wojtusia.

Jeszcze niedawno pędził z pracy z bukietem róż i prezentem dla żony. Tego dnia obchodzili piątą rocznicę ślubu. Cieszył się, że Iwona się uśmiechnie i przyjmie jego podarunek. Że doceni, że pamiętał o tej ważnej dacie.

Podając Iwonie duży bukiet czerwonych róż i małe pudełeczko ze złotym wisiorkiem, spodziewał się słów wdzięczności. Wesz

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dziesięć + dziesięć =

Każdemu według zasług