Karolina była w szoku, gdy po śmierci jej męża przyszła do niej jakaś obca kobieta i ośwaidczyła, że była kochanką Sylwestra

Sylwester niestety nie przeżył wypadku. Karolina ciężko przeżyła śmierć męża, tym bardziej, że byli ze sobą od dwudziestu lat! Sylwester był bardzo pracowitym, odpowiedzialnym i kcohającym mężczyzną. Dobrze sobie radził w życiu, przez co wielu mężczyzn mu zazdrościło tej zaradności, a kobiety z kolei zazdrościły Karolinie, że ma takiego męża. Sylwester świetnie zarabiał, więc sam utrzymywał rodzinę i jego ukochana nie musiała pracować, jednak bardzo chciała i tak naprawdę do pracy chodziła dzięki temu z przyjemnością, a nie z przymusu. Sylwester doskonale wiedział, jacy są ludzie, dlatego miał tylko dwóch bliskich przyjaciół: Franciszka i Bartka. To właśnie oni zajęli się organizacją pogrzebu mężczyzny i wspierali Karolinę po śmierci Sylwestra. Karolina nie mogła dojść do siebie przez kilka długich tygodni: nic nie jadła, mało spała i w ogóle nie wiedziała, co wokół niej się dzieje. Przecież jej mąż jeszcze nie tak dawno temu był cały i zdrowy, a teraz co – zniknął na zawsze i to tak niespodziewanie? Trochę pogodziła się z tym dopiero po miesiącu. To jednak nie był koniec, bo wtedy znowu stało się coś, co ją zszokowało. Młoda, zgrabna i ładna kobieta pojawiła się na progu jej mieszkania i powiedziała: 

– Dzień dobry, mam na imię Julia i jestem kochanką Sylwestra.

Karolina krzyknęła oszołomiona:

 – Jaka niby kochanka? On kochał tylko mnie i naszego syna!

 – Bardzo się mylisz. Spotykaliśmy się z Sylwestrem od pięciu lat. Jeśli w to nie wierzysz, mogę pokazać ci wiele wspólnych zdjęć i filmów. Spędzaliśmy czas głównie za miastem w Waszym wiejskim domku. 

– No dobrze, ale po co teraz mi o tym mówisz, skoro Sylwester nie żyje? Co ma u mnie zmienić ta wiedza? 

– Sylwester obiecał mi ten wiejski dom, więc przepisz go na mnie, bo inaczej pójdę z tym dalej i pożałujesz. 

Karolina była w takim szoku, że nic jej nie odpowiedziała. 

– Daję ci trzy dni na przemyślenie sprawy – a potem dumnie zatrzasnęła za sobą drzwi i wyszła. Karolina stała nieruchomo, a łzy spływały jej po policzkach. Po chwili na telefonie wybrała numer do Franciszka.  

– Franek, wiedziałeś, że Sylwester mnie zdradził? I to nieraz! Tylko mnie nie okłamuj! Ta Julia sama tutaj do mnie przyszła. Powiedz mi prawdę! 

Zapanowała krótka przerwa, potem mężczyzna odpowiedział:

– Dowiedziałem się o tym dopiero rok temu, on nawet przede mną to ukrywał. Miał romans z tą kobietą, ale wkrótce tego zaczął żałować. Bardzo Cię kochał, nie chciał stracić Ciebie i syna, bo nie wiedział, jak na to zareagujesz. Ta Julia wyczuła ten jego strach i zaczęła go szantażować. Od początku nagrywała ich spotkania i robiła wiele zdjęć, więc miała dowody. Niedawno chciał Ci wszystko powiedzieć i ją zostawić, ale nie zdążył…

Karolinie zajęło trochę czasu, zanim przetrawiła te wszystkie informacje. Było jasne, że teraz ta kobieta chce dostać wiejski domek. Tydzień później Karolina została zaatakowana przy wejściu do bloku. Na szczęście sąsiad przypadkiem był w pobliżu i udało się odeprzeć napastnika. Przyjaciele męża Karoliny postarali się i doprowadzili Julię do poniesienia odpowiedzialności, bo to wszystko to była jej sprawka. Od tego czasu u Karoliny powoli wszystko się układa.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dziewiętnaście − 13 =

Karolina była w szoku, gdy po śmierci jej męża przyszła do niej jakaś obca kobieta i ośwaidczyła, że była kochanką Sylwestra