Kamil miał szesnaście lat, kiedy spacerował po rynku i zobaczył dziewczynę rozdającą ulotki. Podała mu kawałek papieru i uśmiechnęła się zmęczona. Chłopak wziął kartkę nie myśląc za wiele, ale coś przykuło jego uwagę w dziewczynie. Wyglądała, jakby była w jego wieku. Sam nigdy w życiu nie pracował, podobnie jak żaden z jego kolegów. Podszedł jeszcze raz, by przyjrzeć się tej dziewczynie. Przyglądając się uważnie, zauważył, że jej bluzka była bardzo zniszczona, dawno wyblakła, a w spodniach były małe dziury, mimo to, dziewczyna była bardzo piękna. Była piękniejsza niż wszystkie jego koleżanki z klasy razem wzięte. Krótka fryzura bardzo jej pasowała, a jej skóra była gładka i lekko śniada. Miała największe i najpiekniejsze oczy jakie w życiu widział, miał wrażenie, że mógłby w nich utonąć.
Kolejnego dnia, znowu poszedł na rynek, aby zobaczyć śliczną nieznajomą. Przez kilka dni, obserwował dziewczynę z ukrycia, ale potem zdecydował się podejść i ją poznać. Dziewczyna miała na imię Milena i na początku wymienili tylko kilka standardowych zdań, ale kiedy poczekał, aż skończy pracę, zaczęli rozmawiać tak, jakby znali się od zawsze.
Kamil celowo unikał tematów związanych z jej rodzicami i było jasne, że dziewczyna nie chce rozmawiać o rodzinnym domu. Wkrótce stali się bardzo bliskimi przyjaciółmi. Kiedy nadeszła zima, Milena wciąż roznosiła ulotki w tym samym miejscu, ubrana w znoszoną, cienką kurtkę i sportowe buty. Serce chłopca pękło, gdy zobaczył ją trzęsącą się z zimna.
Powiedział rodzicom o Milenie. Dyskretnie dowiedział się o jej rozmiarze buta i postanowił zaprosić ją na imprezę sylwestrową. Dziewczyna długo się opierała, ale chłopak był wytrwały. Rodzicom Kamila, dziewczyna bardzo się spodobała i serdecznie ją ugościli w swoim domu. Na początku Milena była bardzo nieśmiała, ale potem rozluźniła się w przytulnej atmosferze. Pod koniec wieczoru matka Kamila dała nastolatce pudełko nowych, pięknych, zimowych kozaków. Dziewczyna nie chciała przyjąć prezentu, była zawstydzona, ale matka Kamila, nie przyjęła odmowy. Przyjaźń Kamila i Mileny trwała wiele lat, a następnie przerodziła się w prawdziwą miłość, z której zrodziły się dzieci, a potem wnuki. Nigdy nie można oceniać książki po okładce.



