Już w samolocie postanowiłam powiedzieć mojemu mężowi, że wszystko jest w porządku. Nagle okazało się, że przez pomyłkę wzięłam jego telefon. Jakież było moje zdziwienie, gdy wieczorem na telefon męża, przyszedł sms od jakiejś kobiety

Z mężem jesteśmy razem od sześciu lat. Warto powiedzieć, że jesteśmy w sobie zakochani, dobrze się rozumiemy i ufamy sobie. Przynajmniej tak mi się wydawało. Poznaliśmy się na konferencji, wygłosiłam wykład, którym był bardzo podekscytowany. Miło jest, gdy druga osoba jest dumna z Twoich sukcesów, nigdy nie nadawałabym się do partnera, który uważa, że miejsce kobiety jest w kuchni. Zarabiamy bardzo podobnie i całkiem nieźle. Kupiliśmy dwa samochody, teraz budujemy duży dom. Myślę, że w najbliższym czasie pomyślimy o dziecku i znajdziemy odpowiednią nianię, która nam pomoże. Jest jednak jeden duży minus. Kiedy się spieszę, jestem bardzo roztargniona i mogę popełnić poważne błędy. Dlatego zawsze staram się wstać wcześniej, żeby wszystko zrobić dokładnie i spokojnie, zanim wyjdę z domu.

Właśnie chcę opowiedzieć o moim roztargnieniu. Mój bezpośredni szef miał wypadek. Zadzwonił, że muszę go pilnie zastąpić i udać się w podróż służbową. Podczas gdy on kupował mi bilety przez internet, ja się szykowałam. Musiałam ściągnąć na laptopa masę dokumentów i spakować torbę. Na rocznicę ślubu kupiliśmy z mężem takie same telefony i wpisaliśmy na nich te same hasła, datę naszego ślubu. Zwykle zostawiam telefon na szafce w przedpokoju, a mój mąż nie rozstaje się z nim nawet w domu. Wybiegając na lot i bojąc się, że wpadnę w korki, machinalnie włożyłam telefon, który leżał na moim zwykłym miejscu, do torby, pocałowałam męża i wyszłam. Wyciągnęłam telefon, kiedy usiadłam na fotelu samolotu. Postanowiłam poinformować ukochanego, że udało mi się dotrzeć i wszystko jest w porządku. Jakie było moje zdziwienie, gdy zdałam sobie sprawę, że zabrałam przez pomyłkę telefon męża. Aby nie pozostać bez komunikacji i nie przegapić ważnych połączeń, musiałam poprosić go, aby przekazywał mi wszystkie numery, na które musiałam oddzwonić.

Przekazaliśmy ważne kontakty, wyjaśniliśmy co się stało i poprosiliśmy ludzi, aby dzwonili pod inny numer. Wszystko było w porządku, gdyby na męża telefon nie zadzwoniła niejaka Alina. Gdy odebrałam, nie było żadnej odpowiedzi, połączenie zostało rozłączone. Po jakimś czasie dostałam kolejny telefon od tego abonenta. Zakładając, że osoba ta po prostu się pomyliła, powinna przeprosić i wyjaśnić sytuację. Lecz w odpowiedzi, znów była cisza. W tym momencie nie mogłam o tym myśleć. Jednak wieczorem czekała mnie niemiła niespodzianka. Otrzymałem sms od Aliny: „Między nami wszystko skończone”.

Oczywiście nie jestem głupią osobą i zakładam, że mąż miał jakiś romans z tą dziewczyną. Moim pierwszym impulsem było wysłanie wiadomości do męża, ale siedziałam na kolacji biznesowej z naszymi potencjalnymi partnerami, głowa była pełna zupełnie innych informacji.

W ten sposób zamiast „wyślij” kliknąłem „Usuń”, a kiedy zrozumiałam błąd, było za późno. Negocjacje przebiegły idealnie, nawet lepiej niż się spodziewano. Mój szef ciągle dzwonił i dziękował mi, ale moja droga powrotna była przyćmiona myślami o Alinie i zupełnie nie wiedziałam co robić. Po prostu nie umiem robić skandalu i pokazywać napadów złości. Mój charakter jest zupełnie inny i raczej staram się podejmować konkretne działania, a nie zagłębiać się w długie rozmowy. Nie wiem jeszcze jakie kroki podejmę. Powiedzmy, że ta młoda dama jest kochanką męża i co dalej, jeśli postawię mu zarzut zdrady? Pierwszą opcją jest uznanie tego faktu i przeprosiny, tylko co to rozwiąże? Czy będzie mi łatwiej? Głęboko wątpię. Zdrada i tak pozostanie zdradą, a ja jestem oszukaną żoną.

Druga opcja jest taka, że zdecyduje się odejść od męża. Dla mnie jest to bardzo nieopłacalne. Szczerze mówiąc, nie mam ochoty zaczynać z podziałem majątku, marnować czas i pieniędzy na sądy i prawników. Nawet jeśli on zdecyduje się zostawić mi dom, nie poradzę sobie ze wszystkimi naprawami, a perspektywa urodzenia dziecka w najbliższej przyszłości, będzie musiała zostać zapomniana. Poza tym jestem już przyzwyczajona do mojego życia. Uwielbiam wolność, którą daje mi mąż. Znalezienie człowieka, który mógłby zaakceptować moją karierę, nie będzie łatwe. Nie wiem co robić. Może lepiej w ogóle nie będę dyskutować na ten temat?

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

16 + dziewiętnaście =

Już w samolocie postanowiłam powiedzieć mojemu mężowi, że wszystko jest w porządku. Nagle okazało się, że przez pomyłkę wzięłam jego telefon. Jakież było moje zdziwienie, gdy wieczorem na telefon męża, przyszedł sms od jakiejś kobiety