– Jeśli dziecko będzie podobne do byłego – odejdę… dam życie i odejdę! – Bezbarwnym głosem powiedziała Lera

Jeśli dzieciak będzie podobny do tamtego odmówię oddam życie i odmówię! Bezbarwnym głosem powiedziała Iza.

Już za późno, kochanie, teraz tylko czekać na termin podsumował lekarz. Inaczej możesz zostać bez dzieci w ogóle.

Iza wyszła z gabinetu, usiadła na kanapie, by ochłonąć. Chciało jej się płakać z bezsilności Podniosła głowę i zobaczyła za oknem, jak jesienny wiatr bezlitośnie kołysze gałęźmi z ostatnimi liśćmi.

Wydało jej się, że jest teraz jak ta gałąź za szybą zupełnie bezradna, a to dziecko w jej brzuchu nie na miejscu. Przecież jeszcze trzy miesiące temu tak go pragnęła Jak szybko wszystko się zmieniło.

Wyszła z przychodni, mijając szczęśliwą parę: mąż obejmował żonę, oboje się uśmiechali. Na ten widok zrobiło jej się jeszcze ciężej. Iza powlókła się na przystanek.

Gdy wreszcie dotarła do domu, zamknęła się w swoim pokoju i nie wychodziła prawie godzinę. Matka namawiała ją, by coś zjadła, ale cór

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

10 + jedenaście =

– Jeśli dziecko będzie podobne do byłego – odejdę… dam życie i odejdę! – Bezbarwnym głosem powiedziała Lera