– Jaka to matka w czterdzieści jeden lat! – krzyczał na Nastę mąż. – W twoim wieku to już babciami się zostaje. Nastko, nie rób głupstw! Książki dla dzieci

Jaka to matka w czterdziestym pierwszym roku życia! krzyczał na Kasię mąż. W twoim wieku to już babcie zostają! Kasiu, nie rób głupstw.

Dobrze, już zrozumiałem, że nasza opinia dla ciebie nic nie znaczy. Ale czy pomyślałaś o tym dziecku? Nie chcę tańczyć na jej weselu z kroplówką pod pachą!

A jeśli coś nam się stanie, kiedy ona będzie jeszcze mała? W ogóle, sama zdecyduj. Albo się z tobą rozvedę!

Kasia żyła z mężem już dwadzieścia lat. Za Sławka wyszła bardzo młodo, jeszcze jako studentka.

Przez te wszystkie lata myślała, że mąż jest jej najbliższą osobą, opoką, obroną. Nigdy by nie pomyślała, że Sławek kiedyś stanie przeciwko niej.

Ostatnio w rodzinie Kasi wybuchła poważna kłótnia przyczyną było nieoczekiwane, późne dziecko.

Sławek był kategorycznie przeciwko kolejnemu potomstwu:

Kasiu, oszalałaś? Na starość postanowiłaś zostać matką? Mamy już trójkę wspaniałych synów! Szymon jest już na studiach, a Mikołaj i Dominik kończą ósmą klasę. To ci mało?!

A co dzieci o nas pomyślą?! Że rodzice oszaleli?!

Sławku, całe życie marzyłam o córeczce upierała się Kasia. Skoro Bóg dał nam dziecko, dlaczego nie miałoby się urodzić?!

A jeśli znowu będzie chłopiec, to będziemy próbować do piątego? wściekł się Sławek.

Jestem pewna, że to dziewczynka.

Synowie też nie poparli Kasi. Gdy dowiedzieli się o nowym członku rodziny, bliźniacy Mikołaj i Dominik stanowczo oświadczyli, że nie będą dzielić pokoju z nikim więcej.

Najstarszy, Szymon, też wyraził swoją opinię:

Mamo, ty sama się nie boisz w twoim wieku? A jeśli coś ci się stanie?

Wszystko będzie dobrze zapewniła syna Kasia. Nie jestem jeszcze taka stara!

Tak naprawdę podobna sytuacja już się w życiu Kasi zdarzyła. Gdy spodziewała się dziecka po raz drugi, mąż też nie był zachwycony.

Szymon miał wtedy trzy i pół roku, pieniędzy brakowało. Mieszkali z rodzicami Sławka, a Kasia często kłóciła się z teściową.

Ale gdy lekarze powiedzieli, że będą bliźnięta, wszystko się zmieniło. Teściowa dała Sławkowi pieniądze na wkład własny do mieszkania. Mąż stał się bardziej troskliwy.

Mikołaj i Dominik, ku zaskoczeniu, okazali się spokojnymi dziećmi, a Kasia nawet się wysypiała.

Szymon bardzo się ucieszył, że będzie miał z kim się bawić, więc zajmował się braćmi, dając mamie chwilę wytchnienia.

Tym razem Kasia miała nadzieję, że jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, wszystko samo się ułoży.

Jednak już w trzecim tygodniu zaczęły się problemy na pracy robiło się jej niedobrze.

Kasia od ponad dziesięciu lat pracowała jako manicurzystka, więc przywykła do zapachów lakierów i olejków.

Ale teraz stało się to nie do zniesienia mdliło ją już na widok kolorowych buteleczek.

Tabletki nie pomagały, stan się nie poprawiał, więc musiała zrezygnować z pracy.

Leżała całe dnie bez sił, nawet nie mogła pozmywać naczyń. O sprzątaniu nie było mowy.

Jedzenie dla rodziny też trzeba było kupować, co bardzo nie cieszyło Sławka i chłopców.

Po zwolnieniu Kasi pieniędzy w domu było znacznie mniej.

Sławek, pracując jako ratownik medyczny, zaczął brać podwójne dyżury, żeby zarobić więcej.

Najstarszy syn przeniósł się na wieczorne zajęcia, a w dzień dorabiał jako sprzedawca w sklepie elektronicznym.

Każdego dnia Kasia widziała w oczach rodziny osąd. Nie wsparli jej nawet rodzice, mówiąc, że w jej wieku rodzenie dziecka jest późne i niebezpieczne.

Sąsiadki szeptały za jej plecami, gdy wychodziła do sklepu. Kasia czuła się bardzo niepewnie.

Nadszedł drugi trymestr i Kasia musiała iść na kolejne badanie.

Lekarz na USG z poważną miną wpatrywał się w monitor i mówił pielęgniarce jakieś parametry. Kasia leżała nieruchomo, bała się nawet westchnąć.

Po pół godzinie nie wytrzymała i zapytała:

Doktorze, czy to chłopiec, czy dziewczynka?

Płód żeński. Ale jest pewien problem.

Co się stało? przestraszyła się Kasia.

Proszę się nie denerwować, ale muszę powiedzieć. Dziecko ma wadę cewy nerwowej, to poważna patologia.

W 23. tygodniu cewa powinna być zamknięta, a u córeczki jest otwarta. Dziecko może być niepełnosprawne.

Kasia wybuchnęła płaczem:

Czy nie da się pomóc mojemu dziecku? Może są jakieś leki?

Lekarz odwrócił wzrok i milczał.

Kasia wyszła z gabinetu i powoli powlokła się korytarzem. Czas jakby się zatrzymał nie widziała i nie słyszała nic wokół.

Jak we śnie wróciła do domu, ale nie chciało jej się wysiadać z samochodu. Rozpłakała się na cały głos.

Otrząsnęła się i otarła łzy, po czym weszła do mieszkania. Sławek był w domu, odgrzewał obiad w mikrofalówce i oglądał wiadomości w kuchni.

Dzieci były poza domem.

„To chyba najlepszy moment, żeby z nim porozmawiać” pomyślała Kasia.

Byłam dzisiaj na USG zaczęła. Lekarz powiedział, że będzie dziewczynka. Ale są problemy ze zdrowiem.

Jakie problemy? zaniepokoił się Sławek.

Wada cewy nerwowej.

I co powiedział doktor Nowak?

Nic Ale lekarz zaproponował przerwanie ciąży, ale odmówiłam i nie wzięłam skierowania. Nie mogę się na to zdecydować! To moja córeczka!

Zwariowałaś! Wiesz, co to oznacza? Dziecko będzie niepełnosprawne, jeśli w ogóle przeżyje. Jutro pójdziemy razem do lekarza, sam wezmę dla ciebie skierowanie.

Nigdzie nie pójdę, Sławku. I nie namawiaj mnie

Więc nie licz na mnie! Nie zniosę patrzenia, jak ty i to dziecko będziecie cierpieć!

Sławek zerwał się od stołu i poszedł do sypialni. Wyciągnął z szafy dużą torbę i zaczął pakować swoje rzeczy.

Sławku, co robisz? zalała się łzami Kasia. Zostawiasz mnie? Uciekasz od problemów? Córka jest też twoja! Jak możesz być tak obojętny?!

Nie zamierzam tego znosić! Zgodziłem się, gdy zdecydowałaś się zostawić dziecko, myślałem, że wszystko będzie dobrze. Ale teraz nie będę pobłażać twoim kaprysom!

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

18 + 8 =

– Jaka to matka w czterdzieści jeden lat! – krzyczał na Nastę mąż. – W twoim wieku to już babciami się zostaje. Nastko, nie rób głupstw! Książki dla dzieci