Mój najlepszy przyjaciel Antek jest w poważnych tarapatach. Jest jak ryba, która utknęła w sieci, nie mogąc uwolnić się z toksycznego związku.
Wszystko zaczęło się dość niewinnie. Antek poznał Tamarę przez moich przyjaciół. Nigdy nie była szczególnie bystra, ani nie miała dobrych ocen, studiowała na uniwersytecie trzeciego wieku, aby zostać manikiurzystką, choć oczywiście jej praca była fatalna, klienci nigdy do niej nie wracali. Tamara zawsze kręciła się w naszym męskim towarzystwie. Flirtowała z każdym, podrywała każdego, aż Antka złapała na przynętę.
Dziewczyna była w jego typie, jeśli chodzi o wygląd – wysoka i szczupła, o blond włosach, ostrych kościach policzkowych i wielkich niebieskich oczach. Zafascynowała go czymś i zaczęli się spotykać. Dziewczyna wyciągnęła z chłopaka wszystko, a wraz z tym wszystkie pieniądze. Kiedy odmówił kupienia lub zapłacenia za coś dla niej, zagroziła, że odejdzie od niego i umówi się z kimś innym z naszej firmy. W ten sposób, Antek zerwał ze wszystkimi swoimi przyjaciółmi.
Sprawy przybrały przygnębiający obrót, gdy oświadczyła, że chce za niego wyjść. Namawiałem mojego przyjaciela, żeby się z tego wycofał i wzięli ślub w tajemnicy.
Jak to możliwe, że Antek nie zdaje sobie sprawy, że Tamara jest zupełnie nieodpowiednią partnerką życiową? Jest prawdziwą włóczęgą, zdradza przy każdej okazji, a w czasie rozwodu domaga się mieszkania przyjaciela i tak dalej.
Mówię Antkowi, żeby od niej uciekł, zanim ona poinformuje go o ciąży, albo zostawi go samego, okradłszy go z ostatniego grosza. Wygląda na to, że Antek mnie nie słucha. On ma kłopoty, a ja nie wiem, jak mogę pomóc w tej sytuacji, ponieważ sprawiając, że postawię Tamarę w złym świetle, sprawię, że sam źle będę wyglądał w oczach przyjaciela.
Może powinienem po prostu dać sobie z tym spokój. Niech wierzy jej ślepo do ostatniej chwili, a potem go wesprę, gdy będzie po wszystkim. Jest głupcem, ale oni zazwyczaj uczą się na własnych błędach.



