Jagoda wyszła za mąż po tym, jak jej babcia rzuciła czary. Ale dopiero wtedy zdała sobie sprawę, co było dla niej najdroższe, a co zabrała jej wiedźma.

Szymon miał piękną żonę, która wcześnie opuściła ten świat. Z żoną miał równie piękna córka Liwię. Samotny mężczyzna nie chodził długo sam po tym świecie, bo rok później ożenił się z Kamilą, a ta urodziła mu drugą córkę, którą nazwali Jagoda. Kamila zawsze była zła, że pasierbica jest taka piękna. Próbowała to zrekompensować swojej córce, poświęcała jej więcej uwagi, dawała prezenty. Kamila marzyła, że jej córka będzie szczęśliwa, że ma świetlaną przyszłość. Z wiekiem Liwia stała się jeszcze bardziej piękna, a Jagoda miała dość zwyczajny wygląd. Liwia miała wielu zalotników, nie mogła się od nich odgonić, ale nikt nie był zainteresowany Jagodą.

Kiedy minęło dwadzieścia lat córce, Kamila zaczęła poważnie martwić się, że zostanie starą panną. Od przyjaciół dowiedziała się o wiedźmie, która mieszka daleko, ale może pomóc dziewczynie wyjść za mąż.

– Nie pojadę sama w taką daleką podróż – narzekała Jagoda.

– Weź siostrę ze sobą.

Liwię nie musiała namawiać. Sama była zainteresowana. Ojciec wyszeptał jej na pożegnanie:

– Liwia, po prostu się w to nie mieszaj. Dobrze się to nie skończy. Nie bawi się magią.

Liwia poważnie potraktowała słowa ojca. Czarownica okazała się staruszką, która miała ponad sto lat. Wyglądała jak prawdziwa wiedźma z bajek. Jagoda przyglądała się jej z zaciekawieniem.

– Chcesz wyjść za mąż? – staruszka zaśmiała się, patrząc na Jagodę.

Skinęła głową.

– A oddasz za to to, co masz najdroższe?

– Nie mam nic drogiego, żyjemy biednie. Jeśli nie ma nic, to nie ma co oddawać – prychnęła Jagoda.

Staruszka uniosła brwi ze zdziwieniem. Poprosiła Liwię, żeby wyszła z domu. Co dalej się działo, dziewczyna nie wie. Ale potem staruszka zadała jej to samo pytanie.

– Nie chcę, żebyś rzucała na mnie magię.

– Nie będę, po prostu interesuje mnie Twoja odpowiedź.

– Nie, bo nie można być szczęśliwym, jeśli oddaje się to, co najdroższe.

W oczach babci błysnął aprobujące świetliki. Potem Jagoda rzeczywiście wyszła za mąż, ale nie mogła w żaden sposób urodzić dziecka. Dopiero wtedy zdała sobie sprawę, co zabrała jej staruszka. A Liwia opowiedziała tę historię swoim dzieciom przed snem jak bajkę.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

3 × trzy =

Jagoda wyszła za mąż po tym, jak jej babcia rzuciła czary. Ale dopiero wtedy zdała sobie sprawę, co było dla niej najdroższe, a co zabrała jej wiedźma.