Jacek miał bardzo ciężki dzień w pracy i czuł się bardzo zmęczony. Wracając do domu, marzył tylko o tym, by położyć się spać, ale niestety, nie miał takiej możliwości. Musiał jeszcze wykonać domowe obowiązki i pomóc dziecku w lekcjach. Nie miał siły na gotowanie obiadu, więc zrobił dziecku tylko kanapki. Akurat żona była w podróży służbowej i teraz wszystko było tylko na jego głowie. Niestety, Amelia od czasu do czasu wyjeżdżała w takie podróże, przez co Jacek trochę już przyzwyczaił się do takich sytuacji, że dom czasami jest tylko na jego głowie. Kiedy skończył, było już po północy. Gdy tylko jego głowa dotknęła poduszki, Jacek szybko zapadł w sen.
Niestety, tego wieczora sen Jacka zakłócił telefon. Wibrował uparcie, numer był nieznany, więc Jacek odrzucił połączenie. Ale osoba, która do niego dzwoniła, była bardzo uparta, bo dzwoniła kilka razy z rzędu. Wściekły Jacek podniósł w końcu słuchawkę.
– Halo?
Połączenie miało jakieś zakłócenie, a potem rozbrzmiał ochrypły głos, który zawsze rozpoznałby z tysiąca innych głosów.
– Jacek…
W głowie mężczyzny pojawiła się panika. Jak to możliwe? Przecież ojciec zmarł rok temu!
– Jacek, zadzwoń do Amelii… zadzwoń do niej…
– Tato, tato! – krzyknął Jacek zapominając, że jego dziecko śpi w sąsiednim pokoju.
W odpowiedzi usłyszał tylko urywane sygnały dźwiękowe. Powoli uspokoił się i uznał, że może ze zmęczenia przesłyszał się, położył się z powrotem do łóżka i próbował znowu zasnąć. Obudził się, gdy było już jasno.
Na zegarze była piąta rano. Pamiętał nocne wydarzenie nocy, ale wydawały mu się bardzo nierzeczywiste. Mimo tego postanowił zadzwonić do Amelii. Obudził ją, zapytał, jak się czuje, a ona obudzona przez niego stwierdziła, że skoro jej ukochany mąż robi jej pobudkę tak wcześnie rano, to zrobi sobie spacer. Amelia zadzwoniła godzinę później:
– Jacek, wyobraź sobie, że przychodzę ze spaceru z powrotem do hotelu, a jego nie ma! Spłonął prawie do cna. Gdybyś do mnie nie zadzwonił, nie byłoby mnie już.
Tego dnia, kiedy się obudził, syn powiedział, że widział we śnie dziadka. Jacek chciał zobaczyć historię połączeń w telefonie, ale niczego nie znalazł.



