
Idealne życie Ani i Maksa z dnia na dzień zamieniło się w koszmar, co później miało nieodwracalny wpływ na życie Karoliny.
Karolina w rodzinie była młodszym dzieckiem, a jej starsza siostra już studiowała na najbardziej prestiżowym uniwersytecie w Polsce. Anna miała wspaniałego faceta, który wydawał się być ideałem. Układało im się dobrze i wszyscy uważali ich za wspaniałą parą. Maks i Anna kochali się. Młodszej siostrze ich miłość także wydawała się idealna: subtelna, delikatna, piękna… Marzyła o tym samym.
Ślub siostry był magiczny, wszyscy podziwiali nowożeńców. Niespodziewanie okazało się, że Anna jest w ciąży. Jakiś czas później mąż Ani zaczął nazywać ją głupią, wyzywał od najgorszych, co Karolina bardzo przeżywała. Nie spodziewała się, że idealny związek siostry może mieć jakąkolwiek rysę, tym bardziej że sama miała nadzieję na cudowne małżeństwo w przyszłości.
Anna w końcu zdała sobie sprawę, że koniec ich niegdyś cudownego i godnego pozazdroszczenia małżeństwa jest nieunikniony. Nie było sensu, żeby to ciągnąć. Przygotowując się do życia bez mężczyzny, zaczęła zbierać pieniądze na wkład własny do kredytu hipotecznego, by szybko po rozwodzie kupić nieruchomość i zapewnić sobie oraz swojej córce godny początek w nowym życiu.
Rozpoczął się proces rozwodowy, podczas którego mąż domagał się pieniędzy, które odłożyła żona, a o których się dowiedział i zagroził, że w przeciwnym razie odmówi płacenia alimentów. Argumentował to tym, że przecież pieniądze te zarobiła podczas ich małżeństwa, więc ma do nich prawo.
Małżeństwo zostało rozwiązane, a Anna nie dała mężowi żadnych pieniędzy. Niestety, Maks zrobił tak, jak zapowiadał i po prostu przestał płacić alimenty, argumentując to tym, że nie ma pieniędzy. Zapewne wynagrodzenie przelewane jest na konto jego kochanki, którą miał jeszcze podczas małżeństwa z Anną, przez co sąd nie może ściągnąć od niego pieniędzy.
Karolina widząc ten upadek sielanki siostry, uznała, że najlepszym rozwiązaniem będzie zająć się sobą i zainwestować czas w naukę i samorozwój, a nie facetów. Czy nie będzie kiedyś tego żałowała?



