Historia mojej mamy udowadnia, że nawet w wieku 68 lat można odnaleźć miłość

Historia mojej mamy udowadnia, że nawet w wieku 68 lat można odnaleźć miłość

Chciałam podzielić się z innymi tą historią, aby dać nadzieję wszystkim, którzy nie wierzą w to, że na stare lata można odnaleźć jeszcze szczęście. Moja mama ma 68 lat. 5 lat temu zmarł jej mąż, a mój tata. Jeszcze za życia taty mama bardzo dbała o siebie jak i o dom, co zmieniło się po śmierci ojca. Mama przestała dbać o swój wygląd, dom był zapuszczony i pokryty kurzem. Gdy na nią patrzyłam, miałam wrażenie, że w ciągu roku postarzała się o 10 lat. Cała była już siwa, a wcześniej miała jeszcze dużo włosów w swoim naturalnym kolorze, do tego doszło mnóstwo zmarszczek. Widząc to bardzo martwiłam się o moją matkę i bałam się, że niedługo umrze z żalu i tęsknoty za ojcem.

Nie umarła, ale popadła w depresję. Przestała jeść, całymi dniami leżała w łóżku. Wspomnieniem były już tylko niedzielne obiady u niej, kiedy na stole było świeże ciasto, a stół pokrywał śnieżnobiały obrus. Już myślałam, że mama nigdy nie będzie taka sama jak kiedyś. Dobrze, że się z tym pomyliłam.

Kilka dni temu przyjechałam odwiedzić mamę, a dom znowu był czysty, na stole leżał nowy obrus i aromatyczne ciasto. Ona też pięknie wyglądała – pofarbowała włosy, zrobiła nawet makijaż! Nie pamiętam już, kiedy widziałam ją w tak dużej formie. Była radosna, energiczna, co niesamowicie mi się podobało i dało nadzieję, że wszystko się odmieni.

Mama posadziła mnie przy stole, nałożyła ciasta i nalała herbaty. Widziałam, że chce się czymś ze mną koniecznie podzielić, ale trochę się wstydziła. Zapytałam więc, co się dzieje, a wtedy ona wyjawiła mi swoją „tajemnicę”. Okazało się, że znalazła sobie „chłopaka”. Ma 71 lat, jest byłym wojskowym. Poznali się na imieninach u przyjaciółki mamy pięć miesiący temu. Od tego czasu spotykali się potajemnie, bo bała się mi powiedzieć i nie wiedziała, jak na to zareaguję. Mama myślała, że zacznę ją osądzać, a ja rozpłakałam się ze szczęścia – tak bardzo mi ulżyło, że mama odnalazła w swoje szczęście!

Cieszę się, że znów zaczęła żyć, że robi wszystko to, co kiedyś sprawiało jej przyjemność. Miło znów widzieć życie w oczach najdroższej osoby na świecie.

W dodatku to takie słodkie, że moja mama chodzi na randki… Jeśli tę historię czytają Ci, którzy się smucili, że już zawsze będą sami, niech zobaczą, że na miłość zawsze jest czas i nadzieja.!

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

17 − dwanaście =

Historia mojej mamy udowadnia, że nawet w wieku 68 lat można odnaleźć miłość