Historia mojego syna

Kilka lat temu mojemu synowi przytrafiła się zabawna, a zarazem przykra historia.

Damian był w związku z Weroniką od około dwóch lat, a w najbliższej przyszłości para postanowiła się pobrać. Oczywiście ucieszyłam się na wieść o tym, że mój jedyny syn się żeni, ale nie znałam dobrze jego dziewczyny, a ona nikomu nie przedstawiła też swoich rodziców.

Damian pojechał więc autobusem, aby poznać rodzinę panny młodej, tak jak należy. Już od progu przyszła teściowa zaczęła na niego narzekać.

– Przyszedłeś pieszo? Nie masz własnego samochodu?

Damian grzecznie odpowiedział, że samochód jest w naprawie, a poza tym nie chce prowadzić po alkoholu, a zapewne pojawi się na spotkaniu. Taka odpowiedź usatysfakcjonowała matkę dziewczyny. Potem wszyscy usiedli przy stole, a Weronika w końcu ogłosiła zaręczyny, pokazując pierścionek.

– Czy pierścionek jest na pewno złoty? Co to za kamień w środku? Czy jest prawdziwy? – matka zaczęła wypytywać córkę.

– Mamo, uspokój się! Mam wspaniały pierścionek.

Para wyjawiła swoje plany: nie chcą wesela, pobiorą się i tyle. Jakież było oburzenie matki!

– Co? Jak to możliwe, że nie będzie uroczystości? Z tego, co wiem, Damian ma dobrą pracę, więc może sobie na to pozwolić. To wydarzenie, które zdarza się raz w życiu. A może jego rodzice są temu przeciwni?

Przez całe spotkanie rumienił się, a potem bladł z niezadowolenia i uwag teściowej. Matka Weroniki mówiła tylko o tym, jak ważne są duże zarobki i o tym, że jej córka nie może wyjść za mąż za biedaka.

Mój syn wrócił w bardzo złym humorze. Powiedział, że ledwo dał radę przeżyć wieczór i nie chce rozmawiać z takimi ludźmi. Był w tej sytuacji stanowczy: rano zerwał ze swoją narzeczoną. Weronika zarzuciła mu chciwość, niechęć do wspierania jej i słabość charakteru. Wierzę, że mój syn nie musi marnować nerwów na tak nieodpowiednich ludzi, a zwłaszcza nie musi zakładać z nimi rodziny. Chociaż nie spotkałam się osobiście z rodzicami Weroniki, nie polubiłam ich. Dlatego cieszę się z decyzji syna.

Tak, to smutne. Mój syn uwielbiał Weronikę, a ślub był tak blisko. Matka dziewczyny zrujnowała plany swojej córki i przypuszczam, że zrobi to ponownie. Być może z czasem ta rodzina zrozumie swoje błędy i przestanie zachowywać się w ten sposób.

Teraz syn jest pochłonięty swoją karierą i boi się związku. Próbuję go uspokoić, że to rzadki przypadek, ale może po prostu potrzebuje czasu.

 

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dziesięć − dziesięć =

Historia mojego syna