Halo, Jagodo, nie możesz przyjechać, coś mi nie gra. Dariusz z Jagodą zostawili mi Kacpra i poszli w gości, nie mogę do nich zadzwonić.
Znowu zostawili? Co to ma znaczyć! Zaraz przyjadę, mamo.
Po pół godzinie Jagoda była u mamy.
Ciśnienie poszybowało, nie mogę go obniżyć. Głowa pęka
Może wezwiesz karetkę?
Nie, chcę po prostu leżeć. A Kacper nie daje spokoju, skacze po pokoju, wchodzi wszędzie, jeszcze malutki, nic nie rozumie
Jagoda odprowadziła wnuczka do innego pokoju.
Znowu odeszli i zostawili małego przy chorej prababci, nie ma co im odmówić. Babcia już w podeszłym wieku, ciężko siadać z dzieckiem, a oni nie mają obowiązków. Pijackie wariatki, hulanki w głowie.
Po godzinie pojawił się syn z żoną, pod starym stopniem.
Dariusz, babci zrobiło się źle, a wy nie odbieracie telefonów. Po co znów zostawiliście Kacpra jej?!
Mamo, wszystko w porządku! Babcia tylko udaje, a tak jest zdrowa jak koń!
Nie wolno tak mówić! Bez sumienia obaj! Nie tylko zamieszkaliście tutaj, ale jeszcze obciążacie starszą osobę!
No to nie chcecie nam kupić mieszkania, gdzie mielibyśmy mieszkać?
A może oboje pójdziecie pracować? Kacpra już można posłać do przedszkola, biorą go od drugiego roku, i wy wyruszacie do pracy!
Pracujemy, prowadzimy blog z Jagodą. Kiedy rozkręcimy się, pieniądze popłyną jak rzeka. Trzeba tylko poczekać. Zainwestowaliśmy w reklamę, wkrótce wypłata!
To wszystko bzdury! Blogerów jest jak pcheł w kotce! Nie mamy nawet na co kupić mieszkanie z tatą, wiesz. Zanim założyliście rodzinę, powinniście to przemyśleć.
Nie jestem winny, że Jagoda tak szybko wpadła! Musiałem się ożenić!
Co masz na myśli, że nie jesteś winny? Sama to zrobiłam, co?! wtrąciła się Jagoda, wydychając dymek.
O nie, nie zaczynaj! Mówiłem ci, żebyś się broniła To twoja wina
Nie chcę słuchać waszych podusznych marzeń, idę. I babcię nie obrażajcie!
Jagoda zajrzała do mamy, a ta spała. Tabletka chyba zadziałała.
I nie krzyczcie, babcia śpi. To wszystko, idę
Po wiadomości, że Jagoda była w nadziei, wszystko poszło w piach. Trzeba było szybko zorganizować proste wesele, tylko najbliżsi.
Młodzi nie chcieli wchodzić do wynajętego mieszkania i nabrali się u babci Anny.
Babciu, masz dwa pokoje, nam wystarczy. Jagoda będzie pomagać. Sprzątać, gotować, chodzić po zakupy.
Co ty, kochany wnuczku, nie pomożesz? A my jak wstaniemy na nogi, kupimy mieszkanie i odejmiemy. To nie na długo.
Ojej, wnuczku, przywykłam żyć sama, a wy hałaśliwi, pewnie włączacie muzykę, gości zapraszacie. A już wkrótce dziecko przyjdzie, spokoju nie będzie A ja mam nadciśnienie.
Wszystko będzie w porządku, nie martw się! Wnuczka cię pogłaska, a ty się rozchmurzasz
Jagoda dowiedziała się o tym dopiero, gdy Dariusz z Jagodą przeprowadzili się do jej mamy. Prosiły, by nie mówić, wiedziały, że się sprzeciwi.
Córeczko, nie krzycz. Przetrwają chwilę i odejdą. Nie mogą mieszkać na ulicy
Szkoda, że się zgodziłaś. Lepiej by było, gdyby Dariusz znalazł pracę, a tak głupoty będą wieszać. Będą żyć na pomoc społeczną, a rodzice Jagody będą dorzucać.
Dariusz porzucił studia, nie ma już zawodu, w armię nie wzięli z powodu astmy, więc teraz z szaleństwa schodzi na manowce
Jagoda nigdy nie odmawiała siedzenia z wnuczkiem, ale kiedy zaczęli go codziennie przywozić, wpadła w gniew.
Jesteście rodzicami, powinniście spędzać czas z dzieckiem, a wy cały czas po znajomych krążecie, nagrywacie głupie wideo. Raz czy dwa w tygodniu przywieźcie wnuczka, mam własne sprawy
Wtedy zostawiali dziecko babci Annie. Było jej ciężko, ale Dariusz zawsze obiecywał, że takiej sytuacji nie będzie.
Jagodo, twoja mama stała się gwiazdą internetu, wiesz?
Kobieta zaskoczona spojrzała na współpracownika.
Co masz na myśli? Ona nie używa internetu.
Twój Dariusz zadaje jej różne głupie pytania i odpowiada poważnie, a potem z niej się wyśmiewają.
W komentarzach ludzie są w szoku, że młodzież drwi z babci. A ona nic nie wie, pewnie nagrywają pod nosem.
Jagoda wkurzyła się, nie na żart. To już była granica bezczelności.
Wyszła z gabinetu i wybrała numer syna.
Halo, cześć, mamo.
Dariusz, po co nagrywasz babcię na kamerę i wrzucasz w internet? Czy ty zwariowałeś?
Co w tym jest złego? To teraz trend! Ona po prostu odpowiada na pytania, co w tym trudnego Jaki jest problem?
To Jagoda wymyśliła. Mamy pod ręką chodzący content, wiesz ile lajków ma jej wideo?
Nie wiem i nie chcę wiedzieć! Wszystkie filmy z nią już wypuszczono! To podłe, nie rozumiesz?
Nic podłego. Ona pomaga nam rozkręcić konto, szybciej zarobimy i odjedziemy.
Rozwiążcie własne problemy! Obraźcie babcię na cały świat! Bezsumienni! Szybko usuwajcie wideo, inaczej skończycie na ulicy.
Dziękuję, mamo Za wsparcie. A wideo nie usunę. Nasz blog w topy wleciał z tymi nagraniami, reklamy zaczęły przychodzić. Nie wtrącaj się w nasze sprawy!
I rozłączył się. Jagoda wyssała się na maksa. Wychowaliśmy odmorozka.
Wieczorem opowiedziała o tym mężowi. Ten także się rozzłościł. No cóż, babcię na pośmiewisko wystawiać nie do pomyślenia.
Jagodo, jedziemy, porozmawiam z nim!
Dariusz był w domu, Jagoda spacerowała z dzieckiem, babcia Anna odpoczywała.
Co się tutaj dzieje, mamo? Dlaczego krzyczysz?
Dariusz, u twojej mamy wiruje chora fantazja.
Jagoda opowiedziała o podsłuchanej rozmowie i o tym, że Kacper nie jest jego synem. Dariusz spojrzał zaskoczony na Jagodę, udając, że nie słyszy.
Jagodo, to naprawdę nie mój syn? I naprawdę nie pomogłaś mojej babci?
Nic nie udowodnisz. Babcia miała chore serce, żadna karetka jej nie uratowałaby. Po prostu nadszedł czas.
A syn nie jest od ciebie, lecz od Władka. On mnie zostawił i odjechał, od razu zaczęłam z tobą spotykać się.
Pewnego dnia prawda wyjdzie na jaw, wcześnie czy późno. Idę, nie zostanę tu ani sekundy.
Dariusz chciał rzucić się na nią pięściami, ale Jagoda go powstrzymała. Zszokowany wyszedł z pokoju. Jagoda szybko spakowała rzeczy i odjechała z dzieckiem.
Nie pojechali na policję. Wiedzieli, że dowodów brak, więc nikt się tym nie zajmie. Ten grzech zostanie w sumieniu Jagody.
Dariusz, i ty jesteś winny. Ile razy mówiłam, żebyście wyjechali. Babcia była dobra, żałowała, a wy Zrujnowaliście ją.
Jestem w szoku, mamo Kacper nie jest mój, babci już nie ma
Idę do pracy, usunę nasz blog. To wszystko bzdury. Trzeba zmienić życie
Dobrze, synu, czas wziąć się w garść.
Dariusz rozwiódł się z Jagodą, w sądzie zażądował ustalenia ojcostwa. Zaczął pracować i nieźle zarabiać.
Jagoda widziała, jak zmienił się syn i sytuacja. Słuchał jej rad, pytał o opinie.
Wkrótce poślubił dobrą dziewczynę, zupełnie inną niż Jagoda.
Jagoda z mężem cieszyli się, że syn w końcu zachowuje się dorosło, ludzkim sposób. Mieli nadzieję, że podobnych problemów już nie będzie.



