– Gdybyś wiedziała, czym twoja siostrzyczka w stolicy się zajmuje, nawet byś o niej nie wspominała. A już na pewno nie chwaliła się nią

Dzisiaj znowu to samo. Mama znów się chwali przed sąsiadkami, a ja stoję z boku, walcząc z ochotą, żeby rzucić wszystko i wyjść. Ale nie mogę, bo tata jest w pracy, a to na mnie spadł zaszczytny obowiązek noszenia zakupów.

Gdybyś tylko wiedziała, czym twoja córka zajmuje się w stolicy, nawet byś jej imienia nie wspominała, a co dopiero się nią chwaliła mruczę pod nosem.

A moja córka taka mądra! przechwala się Oksana, teraz już jako Krystyna, przed koleżankami z bloku. Sesję zaliczyła na same piątki! I jeszcze znajduje czas, żeby dorabiać, od nas nawet złotówki nie bierze!

Zazdroszczę ci, Krystyno! Moje dzieci tylko umieją prosić o pieniądze wzdycha sąsiadka. I uczyć się nie chcą. Małgosia mówi, że zaraz po technikum wyjdzie za mąż, bo niech się mąż martwi. A syn ech! Macha ręką, wyraźnie rozczarowana. Ale twoja Ania to złoto, sama sobie poradzi.

Ta, jasne szepczę cicho, odsuwając się na parę kroków. Chętnie bym poszedł do domu, ale mama jeszcze nie skończyła obchodzić sklepów. A skoro tata jest w pracy, to dzisiaj ja jestem nosicielem toreb.

Coś powiedziałeś? Krystyna patrzy na mnie niechętnie. Czyżby nie mogła zrozumieć, że nie mam ochoty stać i słuchać tych przechwałek?

Tak, mamo. Powiedziałem, że muszę jutro zrobić prezentację i napisać wypracowanie. Może następnym razem pochwalisz się Anią? odpowiadam spokojnie.

Oj, wy z tatą! Nawet pogadać nie dacie! No dobrze, chodźmy

Wzruszam ramionami, widząc ulgę na twarzach sąsiadek. One też miały dość tych wiecznych opowieści o idealnej córce.

Ale tylko ja wiedziałem prawdę. I milczałem. Nie chciałem, żeby mama się martwiła…

***

Czy mieszka tu Anastazja Nowak? Kobieta w drzwiach patrzy na nas z wyższością, a za nią stoi dwóch mężczyzn. Atmosfera od razu stała się napięta.

Moja córka studiuje w Warszawie odpowiada dumnie Krystyna. Czego od niej chcecie?

Studiuje? Ania? Naprawdę? Kobieta wybucha szyderczym śmiechem. Wylali ją po pierwszej sesji. Żadnego egzaminu nie zdała, bo w ogóle nie chodziła na zajęcia. Wolała szukać bogatego faceta.

Jak śmiecie tak mówić o mojej córce?! Pozwę was za oszczerstwo! Krystyna słyszy szmer za drzwiami sąsiadów i milknie. Wpuścić ich do środka to jak przyznać, że mają rację. Nie wpuścić? A co wtedy powiedzą ludzie?

Wejdźcie przerywam wahanie mamy. Nie ma sensu dawać powodu do plotek.

Dzisiaj wydaję się starszy niż moje szesnaście lat. Jestem poważny, choć trochę zestresowany. Zapraszam gości do środka, wskazując im miejsca na kanapie. Kobieta wybiera fotel, mężczyźni zostają stojący.

Mikołaju! Jak mogłeś ich wpuścić? Słyszałeś, co powiedziała o Ani?

Słyszałem. Dlatego ich wpuściłem odcinam się. Dopóki tata jest w delegacji, to ja muszę pilnować, żeby sprawy nie wymknęły się spod kontroli.

Co ty

Chyba lepiej znasz swoją siostrę mówi sarkastycznie kobieta. Może wiesz, gdzie teraz jest?

W Warszawie to mama was nie okłamała. Tylko nie w akademiku, oczywiście. Wynajmuje mieszkanie, które opłaca jej mężczyzna uśmiecham się gorzko. I nie, nie znam adresu. Ale wiem, że ten mężczyzna jest żonaty, starszy od Ani o dwadzieścia lat i ma trójkę dorosłych dzieci. No i jest cholernie bogaty.

A przypadkiem nie nazywa się Grzegorz?

Niech zgadnę jesteś jego żoną? Wewnętrznie się spinam. W co wplątała się moja głupia siostra?

Na szczęście nie. Jestem jego siostrą, której już się znudziły jego wybryki kobieta uśmiecha się zimno. Grzegorz ma wspaniałą żonę, córkę naszego głównego partnera biznesowego. A ją bardzo denerwują dodatkowe znajomości męża. Już blisko do rozwodu.

A tego oczywiście nie można dopuścić, tak?

Mądry chłopak mruczy. Masz jakieś pojęcie, gdzie teraz jest twoja zarozumiała siostra?

Ja nie, ale może jej przyjaciółka. Mogę się z nią skontaktować, ale najpierw chcę wiedzieć, jakie macie plany. Mam tylko jedną siostrę.

Mikołaju, o czym ty mówisz? Jaki Grzegorz? Jakie wynajmowane mieszkanie? Co się stało z moją córeczką? Twarz Krystyny blednie. Biegnę po leki, które trzyma w łazience.

Może wezwać karetkę? Kobieta wygląda na trochę zawstydzoną.

Oczywiście, że wezwałem! Pani Nina, nasza sąsiadka pielęgniarka, obiecała być w pięć minut.

Mikołaju Skąd to wszystko wiesz? pyta żałośnie mama, nie chcąc uwierzyć w prawdę.

Ostatnim razem, gdy Ania była w domu, zepsuł jej się telefon, pamiętasz? Wzięła mój laptop, żeby pogadać z koleżanką. I nie wylogowała się. Przeczytałem jej wiadomości. Spytałem ją wprost. Nie zaprzeczyła. Tylko prosiła, żeby ci nie mówić.

Naprawdę współczuję mamie. Jest dobrą osobą, ale ma jedną wadę uwielbia się chwalić dziećmi. Ja też czerwienię się, gdy opowiada o moich nagrodach.

Później, gdy Krystyna leży w łóżku pod opieką lekarzy, wracam do gości.

No to co zamierzacie zrobić?

Nic drastycznego. Dam jej pieniądze i przedstawię kilku mężczyznom. Nieżonatym, co najważniejsze. Jeśli będzie mądrzejsza, może się dobrze wydać.

Dobrze, zaraz wrócę wzdycham, przewidując trudną rozmowę. Przyjaciółka Ani to wredna typiara. Ale mam pomysł udana sesja to dobry pretekst. Brat chce dać siostrze prezent, a skoro mieszka tak daleko, może pomóc tylko kurier…

Proszę podaję kobiecie kartkę. Liczę, że dotrzymacie słowa.

Dotrzymam.

Wychodząc, kobieta celowo głośno mówi, żeby sąsiedzi usłyszeli:

Przepraszam, że was tak zdenerwowałam, ale inaczej nie dało się porozmawiać bez

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

1 × dwa =

– Gdybyś wiedziała, czym twoja siostrzyczka w stolicy się zajmuje, nawet byś o niej nie wspominała. A już na pewno nie chwaliła się nią