Wychowujemy z mężem 4-letnią córkę. Postanowiliśmy, że nie będę wracać szybko do pracy, tylko zostanę na urlopie macierzyńskim i zajmę się córką. W końcu dziecko potrzebuje matki najbardziej w pierwszych latach życia. Teraz córeczka ma już 9 lat i znowu pracuję. Dzięki odpowiedniemu zarządzaniu czasem jestem w stanie także od czasu do czasu wyjść gdzieś z przyjaciółkami, a nawet wyrwać się do kosmetyczki czy na masaż.
Mam pracę kreatywną, więc bywa tak, że w dniu pracy mogę pozwolić sobie na czytanie książki w kawiarni czy po prostu pracę w przytulnym miejscu na mieście z pyszną kawą. Kiedyś zajrzałam do najbliższej kawiarni i przypadkiem wpadłam tam na ojca. Nie był on jednak sam, a z jakąś nieznaną mi kobietą. Byłam zaskoczona gdy go zobaczyłam, bo o tej porze powinien być normalnie w pracy. Nagle ojciec zaczął całować się z tą kobietą, a ja wówczas już nie wytrzymałam i z obrzydzeniem wybiegłam z kawiarni.
Nie widział mnie, bo przypatrywałam mu się zza wielkiego kwiatka, jaki stał w holu kawiarni. Ojciec zdradzał mamę! Co miałam teraz zrobić? Mnóstwo myśli kłębiło mi się w głowie. Nawet nie pamiętam, jak dotarłam wtedy do domu, byłam taka nabuzowana smutkiem, złością i innymi, negatywnymi emocjami. Ciągle zastanawiałam się, co zrobić: powiedzieć o wszystkim mamie czy udawać, że nic się nie stało?
Kiedy w końcu podjąłam decyzję o tym, aby jednak podjąć poważny krok i zaingerować w sytuację, moja mama podczas naszego spotkania zaskoczyła mnie swoim wyznaniem:
– Patrycja, już dawno chcieliśmy Ci to powiedzieć – jesteśmy w wolnym związku i spotykamy się z różnymi inny ludźmi. Kochamy się i szanujemy, ale nie chcemy się nawzajem ograniczać i szukamy nowych życiowych doświadczeń.
Nie przypuszczałam, że moi rodzice są tak nowoczesnymi ludźmi i nie mogłam pojąć ich zachowania, bo mam zupełnie inne wartości i odmienne podejście do rodziny i związku.
Może gdy dożyję ich wieku, to zrozumiem, a póki co nawet nie chcę próbować.



