Dzieci chciały zmusić matkę do dopłatnej pracy w polu, ale matka ich rozczarowała

Ola właśnie przeszła na emeryturę, a potem nastąpiło nieszczęście, jej mąż dostał zawału serca. Kobieta była smutna z powodu śmierci męża, dzieci przyjechały na pogrzeb i odjechały. A ona sama została i przeżywała ten smutek. Również w gospodarstwie domowym zrobiło się trudniej. Teraz musiała sama sadzić ziemniaki i zbierać kukurydzę, a miała jeszcze jedną krowę i kury. Nagle dzieci Alicja i Mateusz przyjechali z miasta, aby odwiedzić matkę. Od razu wydało się to dziwne, nie można było się doprosić, aby przybyli na wieś, a potem sami przyszli.

– Mamo, mamy Ci coś do powiedzenia. – Powiedział chłopiec.

– Co się stało, synu?

– Wiesz, ceny w mieście poszły bardzo w górę. Szczególnie na produkty: warzywa, mięso. – Powiedział Mateusz.

– Postanowiliśmy, że powinniśmy kupić trochę ziemi i posadzić na niej warzywa. Będziemy mieli własne ziemniaki, marchew, ogórki. Wszystko naturalne, z naszej własnej ziemi. Można też powiększyć kurnik, kupić więcej kurczaków i kogutów, tak byśmy mieli naturalną kurę przez cały rok. Nie tą napompowaną dodatkami w sklepie. Potem można kupić kolejną krowę, żeby mieć własne mleko. Można użyć mleka do zrobienia własnej, domowej kwaśnej śmietany. Jednym słowem, mamo, utrzymywałabyś gospodarstwo domowe, a my byśmy Ci za to płacili. – Dopowiedziała Alicja.

-Dzieci, rozumiem, że wszystko, co domowe smakuje lepiej i jest zdrowsze, ale powinniście pomyśleć o moim zdrowiu.

Z ojcem ciężko było mi nadążyć za wszystkim, a teraz jest mi jeszcze trudniej. Myślałam, że na emeryturze trochę od tego wszystkiego odpocznę, a wy chcecie obarczyć mnie pracą.

-Och, mamo, nie spodziewaliśmy się po Tobie takiej odpowiedzi. Tato nie powiedziałby tego.

-Cóż, Twój ojciec nic nie powiedział i widzisz do czego doprowadziło jego mileczenie. Czy uważasz, że tak łatwo jest kopać ziemniaki w upale, gdy ktoś ma chore serce? A może od wczesnego rana do późnego wieczora, bez odpoczynku mam pracować w ogrodzie? Uważacie, że łatwo jest utrzymać przynajmniej jedną krowę i proponujecie mi kilka innych.

Alicja i Mateusz wyszli z domu matki. Tymczasem Ola postanowiła posadzić kwiaty w swoim ogrodzie, aby sprawiać radość swoim oczom.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

siedemnaście − 7 =

Dzieci chciały zmusić matkę do dopłatnej pracy w polu, ale matka ich rozczarowała