Dwie kobiety, zostały przyjęte do szpitala położniczego w tym samym czasie, w tym samym wieku, ale z różnymi losami.

Tego wiosennego dnia, do szpitala położniczego przywieziono jednocześnie dwie kobiety.

Laura i Anna były z tego samego rocznika. Chociaż ich wiek był taki sam, nie można było powiedzieć tego samego o ich osobowościach. Laura była uśmiechnięta i spokojna, cieszyła się na narodziny swojego dziecka. Anna natomiast była milcząca i wycofana. Nie rozmawiała z nikim zbyt wiele i wyglądała na zdenerwowaną lub zmęczoną.

Kiedy Laura próbowała nakłonić współlokatorkę do rozmowy, Anna zwierzyła się jej, że nie wie, jak dalej postępować. Okazało się, że jej partner, ojciec nienarodzonego dziecka, zostawił ją, a ona nie miała pieniędzy na samodzielne utrzymanie dziecka. Laura próbowała pocieszyć i dodać otuchy swojej nowej przyjaciółce, ale bezskutecznie.

Przyszłe matki, zaczęły rodzić niemal równocześnie. Na szczęście w szpitalu, pracowali najlepsi lekarze, więc porody przebiegły pomyślnie i bez komplikacji. Laura urodziła piękną córeczkę, która nikogo w szpitalu nie pozostawiła obojętnym. Dziecko miało po prostu anielskie rysy i czyste, niebieskie oczy.

Druga kobieta Anna, urodziła chłopca. Był maleńkim dzieckiem, które krzyczało bez przerwy, informując wszystkich, że przyszło na świat. Młoda matka, nie mogła sobie z nim poradzić, skarżyła się, że boli ją głowa od jego ciągłych krzyków.

Obie kobiety były w tym samym pokoju, więc Laura, widząc zmęczenie i apatię Anny, starała się jej pomóc, uspokajając dziecko.

Nikogo to nie zdziwiło, bo dziewczyna była zmęczona i wyczerpana, wszyscy myśleli, że po prostu potrzebuje pobyć przez chwilę sama ze sobą. Kiedy jednak po godzinie, dziewczyna nie wróciła, lekarze zaczęli jej szukać. Laura gorączkowo martwiła się o swoją nową znajomą, a wieczorem pielęgniarka po prostu zaskoczyła dziewczynę tą wiadomością. Okazało się, że zrozpaczona matka uciekła ze szpitala, zostawiła nowonarodzonego syna samemu sobie, a w jej szafce nocnej, znaleziono wniosek o porzucenie dziecka.

Laura nie mogła zrozumieć, jak można było porzucić własnego syna.

Młoda kobieta, postanowiła adoptować noworodka i wziąć go pod opiekę, po czym opowiedziała o wszystkim mężowi. Nie od razu poczuła do dziecka to samo, co do swojej córki, ale jej wrodzona dobroć zwyciężyła i wkrótce okazało się, że to Laura urodziła bliźnięta. Pojawiła się świadomość, że w rodzinie będzie syn, o którym marzył, ale nie powiedział nic żonie, żeby nie pomyślała, że nie cieszy się z córki.

Z radości Igor ominął znane sobie działy w sklepie i kupił kolejny komplet wszystkiego, co potrzebne dla chłopca, szczególnie wybrał kolor niebieski. Żona ostudziła jego zapał, ponieważ musiał zająć się dokumentami. Proces adopcyjny miał trwać ponad miesiąc, ale para była gotowa wytrwać do samego końca.

Tak oto dokonał się cud. Młoda matka wróciła z oddziału położniczego z córeczką, wiedząc, że za kilka miesięcy do jej rodziny dołączy chłopczyk. Jakie to błogosławieństwo, że ma takiego męża jak on, bo dzięki niemu, porzucone dziecko też będzie miało rodziców i będzie dorastać w rodzinie i w miłości.

 

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dziesięć + 19 =

Dwie kobiety, zostały przyjęte do szpitala położniczego w tym samym czasie, w tym samym wieku, ale z różnymi losami.